poniedziałek, 29 października 2012

o kaszance i surówce z kiszonej kapusty - czyli co zrobić gdy nadchodzi czarna godzina...




 W życiu każdego faceta przychodzi taka chwila gdy jakiś głód pierwotny się w nim  budzi .
Ów głód różne formy przybiera , ale najczęściej jest to apetyt na :  * wielki kawał mięcha * krwisty stek * golonkę * kiełbachę z patelni * kotlet z kością lub * na KASZANKĘ ...

/ Przypomniała mi się taka historia...gościem będąc na czyimś weselu słuchałam jak wąsaty wuj pannie młodej rad małżeńskich udzielał : " że jeśli sama chłopu w domu nie da tego co on lubi i na co ochotę ma - to on sobie na mieście tego z pewnością poszuka " ... czy aby na pewno owe złote myśli wuja jedzenia dotyczyły - wnikać w to teraz nie będę :):) :) /

Mój mąż , gdy go ów głód pierwotny dopadnie - to wchodzi w fazę "ZJADŁBYM KASZANKĘ ! "
A ja mając w pamięci zasłyszaną na weselu złotą myśl wąsatego wuja  :):):)  i nie chcąc , żeby mój chłop "na mieście" jadał - jestem na tę CZARNĄ GODZINĘ  przygotowana - mam w zamrażalniku paczkę kiszki... ale nie takiej z hipermarketu ...w moim zamrażalniku czeka na tę chwilę kaszanka kupiona w małej wiejskiej rzeźni.

Kaszankę piekę w piekarniku....dodaję do niej DUŻO cebuli / białej i czerwonej / oraz ćwiartki winnych jabłek...potem piekę ją w temperaturze 200 stopni przez około 30-40 minut...

A do takiej kaszanki najlepiej smakuje surówka z kiszonej kapusty .


SKŁADNIKI : 
* kapusta kiszona ok 25 dkg
* 2 jabłka 
* 1 cebula  / duża /
* 1 duża marchewka
* przyprawy : kminek - DUŻO ! :) , szczypta cukru dla przełamania smaku , pieprz świeżo mielony
* łyżka oliwy z oliwek lub oleju


WYKONANIE : kapustę kroję  ... jabłka i marchewkę ucieram na tarle o grubych oczkach ... cebulę kroję w drobną kostkę ...dolewam oliwę ...dodaję przyprawy i mieszam wszystkie składniki...


17 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię kaszankę z kapustą kiszoną ale w takiej formie: Na arkuszu folii aluminiowej kładę małą garść kapusty, na to troszkę cebuli i pieprzu, na to kaszanka i na końcu jeszcze raz ościelam ją kapustą. Folię szczelnie zawijam i do piekarnika, letem - na grill :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję...latem na grillu wypróbuję :)

      Usuń
  2. Ja akurat za kaszanką nie przepadam, ale zapamiętam sobie radę z wesela i jak będzie trzeba to ją zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mój tata mawiał : nie wierz gębie póki nie położysz na zębie :):):)

      Usuń
  3. Ja za kaszanką jakoś nie przepadam, ale mój Facet i owszem:) Twój przepis wygląda bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam , że ja kiedyś kaszanki też nie lubiłam...ale miałam okazję spróbować tylko taką zwykłą-sklepową / czytaj - z masowej produkcji :) /...A z czasów szkolno-obozowych pozostało mi skojarzenie słowne - ŻUŻEL :):):)...ale to chyba głównie kwestia jakości produktu...gdy spróbowałam kaszanki z małej wiejskiej rzeźni upieczonej na grillu - zmieniłam zdanie , czego i wam życzę :)

      Usuń
  4. Poezja, tak mi mów, kocham kaszankę, świetny przepis!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja mam zapasy kaszanki w zamrażalniku, od pobliskiego rzeźnika. Taka pieczona musi byc pyszna no i surówka obowiązkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój M. też uwielbia takie danie:-) Kiszona kapusta i kaszanka to podstawa dla głodnego faceta:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, żeby tutaj można było kupić kaszankę....
    Najbardziej lubię taką z DUŻĄ ilością kaszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta , którą z Podkarpacia przywożę specjalnie na czarną godzinę - jest właśnie taka ... taka z dużą ilością pęczakowej kaszy i ostro doprawiona :)

      Usuń
  8. Strasznie trudno zostawiać u Ciebie komentarze - te literki takie nieczytelne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wszystkie niedogodności techniczne postaram się opanować...tak w najbliższym czasie :) ... bardzo proszę o wyrozumiałość...zaczęłam pisać blog nie przejrzawszy pierdyliona technicznych niuansów , funkcji i wariantów ustawień jakie blog mi umożliwia ... obiecuję poprawę :):)

      Usuń
  9. To ja chyba noszę spodnie w naszym związku i miewam te pierwotne męskie instynkty :D

    OdpowiedzUsuń
  10. oj kaszanka mniam i domowa kapusta jak u nas, widac ze idzie jesien.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej uwielbiam kaszankę, a najbardziej grillowaną:))
    Tak w ogóle piękne zdjęcia na blogu:)

    OdpowiedzUsuń