niedziela, 10 marca 2013

ciasto jogurtowe i PROŚBA O RADĘ


Dachy  kamienic widziane z góry. Buszowanie na strychu.
Tak w półmroku.
Z prześwitami słońca z małych okienek.
Z kurzem unoszącym się w powietrzu.
Z pajęczyną zwisającą złowrogo z sufitu.
Zaglądanie do starych, drewnianych kufrów.
Zupełnie jak szukanie skarbów gdy było się dzieckiem / pamiętacie jakie to fajne ? :) /
I skarb się odnalazł : 
Bardzo stara forma do pieczenia, żeliwna, ciężka.
Skręcana wielkimi śrubami, z otworami przez które nadmiar ciasta wypłynie.




Nawet nie wiem od kiedy jest w naszej rodzinie i ile przeprowadzek przeżyła, ile dłoni przede mną napełniało ją ciastem.
Pamiętam baranki na wielkanocnym stole. Moja babcia piekła je w tej formie w czasach gdy ledwie nosem stołu dosięgałam. W jej starym zeszycie z przepisami nie mogę odnaleźć zapisków o cieście na wielkanocnego baranka. Może po prostu ciasto drożdżowe wlewała do tej formy ? Nie wiem ...
A jeśli to drożdżowe ciasto - to jak długo należy piec je w takiej ciężkiej formie by się nie spaliło ?
DORADŹCIE  PROSZĘ ...



  



Jakieś pogłoski o powracającej zimie krążą, że mróz i śnieg znowu wracają ?
Ale gdzie ? :):)
U nas w domu wiosna  zadomowiła się już na dobre :) Rozkwitła wręcz :):)






A na stole żółciutkie ciasto jogurtowe, takie z gatunku "dziecinnie prostych" :)
Robi się je dosłownie w kilka minut.
Nie wymaga odważania składników ani miksowania.
W zupełności wystarczą dziecięce łapki by sobie z nim poradzić / i odrobina Waszego nadzoru :):) / i powstanie blacha domowa pysznego ciasta.

SKŁADNIKI :

* najważniejszym składnikiem jest JOGURT  NATURALNY / duży - 370 g /, a jeszcze ważniejszy jest KUBECZEK  PO  TYM  JOGURCIE - bo to właśnie nim dzieciaki będą odmierzały pozostałe składniki :)
* 3 kubeczki mąki pszennej
* 2 kubeczki cukru / takie " z górką " :) /
* cukier z prawdziwą wanilią
* 5 jajek
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 kubek oleju rzepakowego  z pierwszego tłoczenia
* czekoladowe groszki / 100 g / lub rodzynki lub co tam macie pod ręką :)
* cukier puder do obsypania ciasta

WYKONANIE : 

Do dużego naczynia przekładamy jogurt naturalny. Kubeczek po nim myjemy i suszymy.
Teraz kolejno odmierzamy nim mąkę, cukier, olej. Dodajemy jajka, proszek do pieczenia i cukier z dodatkiem wanilii. Teraz wystarczy wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Nie należy ich długo ubijać mikserem. Zwykłe wymieszanie na niskich obrotach miksera wystarczy. Na końcu do ciasta dodajemy czekoladowe groszki lub rodzynki i przelewamy ciasto do domowej blachy uprzednio wyłożonej papierem do pieczenia i natłuszczonej.
Ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni i pieczemy przez 35 minut / przed wyjęciem ciasta z piekarnika robimy "test suchego patyczka" :) /

Upieczone ciasto  obsypujemy cukrem pudrem.



34 komentarze:

  1. Nie wpuszczamy zimy!!!Brawo za wiosnę wokół Ciebie:)
    Buszowanie w starociach to niezwykłe przeżycie. Wspaniała foremka. Może to niezły przepis:
    http://jazzbunt-kuchennie.blog.onet.pl/2009/04/10/osterlamm-owieczka-wielkanocna-wg-recepty-niemieckiej/
    Uściski!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Madziu :) ... wypróbuję ... autor pisze , że to przepis do żeliwnych form więc mam nadzieję , że się uda :)
      Młodzi już się cieszą , że jak tak będę wypróbowywać przepisy to im całe stado baranków i owieczek napiekę i od razu coś wspominają , że może by tak pieska do ich pilnowania dokupić :):):)

      Usuń
    2. Ale wilczura:) Koniecznie!

      Usuń
    3. I tu pojawia się problem , bo mój mąż na każdy nasz argument za "kupmy sobie pieska" rzuca jakiś kontrargument i co gorsza , tak obiektywnie oceniając , jest on trudny do obalenia :(

      Usuń
  2. też mam takie formy i piekę w nich do dzisiaj mam baranka kurkę i zajączka, dostałam od babci:)
    Nie dawaj do niego ciasta drożdżowego bo zbyt puchnie ja robię z przepisu na babkę piaskową. Wylewam ciasto do jednej połowy skręcam i wkładam na leżąco do piekarnika na oko 45 minut:) najgorzej jest przy wyciąganiu z formy bo trzeba to zrobić zanim ostygnie i ciasto się przyklei zdecydowanie łatwiejsze są formy sylikonowe, mniej poparzeń i możliwości połamania ciasta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka forma z duszą ... wiem , że te silikonowe są łatwiejsze znacząco w użytkowaniu , ale chciałabym nauczyć się piec wielkanocnego baranka , w tej starej żeliwnej formie ... to daje takie poczucie ciągłości rodzinnych tradycji ...
      Dziękuje Justyna za wskazówki ... mam nadzieje , ze znajdę na Twoim blogu przepis według którego pieczesz piaskową babkę:)

      Usuń
  3. ja jestem bezużyteczna, nie pomogę w tej sprawie... za to zazdroszczę buszowania i oblizuję się na sam widok ciasta jogurtowego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie buszowanie wśród starych , rodzinnych pamiątek jest niesamowite :)

      Usuń
  4. Uwielbiam tak buszować w starych kufrach na strychu:-)
    Aniu, wydaje mi się, że najlepiej piec w takiej formie ciasto babkowe, tak jak poradziła Ci Justyna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszyscy tak radzą , wiec rady posłucham :)

      Usuń
  5. Świetna jest ta forma. Ja w zeszłym roku korzystałam z tego przepisu: http://lawendowydom.com.pl/baranek-z-ciasta-czy-to-moze-sie-udac/ ale miałam tylko zwykłą współczesną blaszaną formę... Podejrzewam, że trzeba dostosować czas pieczenia, bo żeliwno forma jest gruba i będzie się dłużej nagrzewała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje , że z tego przepisu nie udać się po prostu nie może :)dziękuje za pomoc
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Ciasto jogurtowe? Pycha! Ale te wiosenne okna z krokusami u Ciebie...i jeszcze ta forma. Świetna pamiątka! Niestety nigdy nie miałam z taką do czynienia, więc nie pomogę :( Wyczytałam jedynie, że takie długo się nagrzewają i długo trzymają ciepło- oznacza to, że wystarczająco dłużej ciasto powinnaś piec.

    OdpowiedzUsuń
  7. No niestety u mnie pruszy śnieg, ale podobno to przejściowe i wiosna do nas wróci :-) Forma jest do pozazdroszczenia, ciasto jogurtowe również :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Veggie ,ja już wolałabym , żeby i u mnie trochę śniegiem sypnęło :) za oknem błoto i mgły mam dzisiaj i to jest takie mało motywujące do działań wszelakich :)

      Usuń
  8. Stare jest piękne!
    Ale niestety nie doradzę Ci ile piec ciasto w tej formie...
    Natomiast z przyjemnością poczęstuję się tym pysznym ciastem.
    U mnie niestety zima...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare jest magiczne !
      Amber ja wczoraj czyszcząc buty dzieciaków z tony błota zaczęłam znowu marzyć o tej zimie :):)

      Usuń
  9. W formie takowej nigdy ciasta nie piekłam więc doradzić nie potrafię. Zazdroszczę tego buszowania u mnie w rodzinie nie ostały się żadne strychy i kufry.
    Za to jogurtowe ciacho w sam raz dla mnie i Klary rączek:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach i jak pięknie wiosennie u Ciebie aż uśmiech maluje się na twarzy:-)

      Usuń
    2. Najbardziej magiczny strych do buszowania mamy w domu dziadków mojego męża ... w takim starym drewnianym domu z bali daleko na Podkarpaciu ... miny dzieciaków gdy już wspięły się po drabinie i zaczynają się po strychu rozglądać są bezcenne :)/

      Usuń
  10. Ale ja Ci tej formy zazdroszcze...i tego zeszytu z przepisami babci...

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam buszować po zapomnianych szafkach i półkach w domu rodzinnym:) Zawsze coś ciekawego znajdę. Forma świetna! Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie buszowanie jest jak magiczna podróż w świat dzieciństwa ... jak zabawa w poszukiwanie skarbów :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Ale u Ciebie wiosennie i optymistycznie! A ciasto to już dopełnienie szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak na przekór temu co za oknem :)

      Usuń
  13. Cudna wiosna na oknie, choć za oknem....brrrr:) Chętnie też bym poszperała na jakimś stryszku:) Niestety nie mam dostępu to takich magicznych miejsc... Forma świetna, nie doradzę w sprawie ciasta, bo nie mam doświadczenia - piekę głównie w silikonach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam , że jak nawet baranek z ciasta mi nie wyjdzie - to sama forma też będzie piękną wielkanocna ozdoba :)

      Usuń
    2. dokładnie! jako ozdoba wielkanocna bardzo oryginalna, wyjątkowa i naprawdę piękna
      ja również nie doradzę
      a kawałek ciasta przydałby mi się teraz do kawy, wygląda tak puszyście :) mmniam

      Usuń
  14. pyszne ciacho:) a tylko pozazdrościć formy i tych starych przepisów:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co do formy - nie mam pojęcia, pierwszy raz w życiu widzę takie cudo :) Wspaniałe są takie niespodzianki, pamiątki zapomniane...
    A ciacho wyszło Ci wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rok temu zaczęłam wyszukiwać takie stare formy na pchlich targach i na allegro, zauroczyły mnie :). Dzisiaj mam 8 baraków w różnych ksztaltach, 4 zające, 3 kurki i koguta :). Dbaj o tę foremkę, pamiętaj że jak ją będziesz chować po Wielkanocy musi mieć na sobie warstewkę tłuszczu, zapobiega to rdzewieniu żeliwa. Widać że babcia o nią dbała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. to ciasto jest pyszne ale piecze się nie 35 min tylko prawie 2 godziny, po 35 min jest surowe , właśnie je pieke wstawiłam do piekarnika o godz. 9.15 i jest jeszcze nie dopieczone a jest godz. 10.51 w tem. 200 stopni, więc jak to jest z tym czasem pieczenia/

    OdpowiedzUsuń