niedziela, 24 marca 2013

ZRAZY RAZ !


Przedświąteczne zamieszanie - zamiatanie ... 
Porządkowanie naszego małego świata ... 
Słońce w oknach rozbłysło ... 
Harmonia i ład wróciły do zapomnianych szuflad i zakamarków domu ... 
Obiad na weekend bezpiecznie w męskich dłoniach spoczął ... 
W naszej kuchni dziś  ZRAZY  W  PIECZARKOWYM  SOSIE ...

 SKŁADNIKI :

* 1 kg mięsa z szynki wieprzowej
* 2 jajka
* 2 duże bułki wodne 
* 2 - 3 ząbki czosnku
* sól , pieprz , majeranek , kminek mielony , ulubiona mieszanka przyprawowa do wieprzowiny
* 4 cebule
* 50 dkg pieczarek
* mąka pszenna 
* olej rzepakowy z pierwszego tłoczenia
* 2 łyżki serka mascarpone
 

WYKONANIE :

* Mięso kroimy i mielimy ...
* Bułki rwiemy na kawałki ... moczymy w mleku ... odciskamy w dłoniach i dodajemy do mielonego mięsa ...
* 4 cebule kroimy w kostkę  i w dużym rondlu podsmażamy je na oleju rzepakowym na złoty kolor ... połowę przestudzonej cebuli dodajemy do masy mięsnej ... 
* Czosnek rozgniatamy w wyciskarce ... dodajemy pozostałe przyprawy i dokładnie mieszamy...
* Zwilżonymi w zimnej wodzie dłońmi formujemy zrazy ... panierujemy je w mące pszennej...


































* Teraz pora na smażenie zrazów / po 4 minuty z każdej strony /

* Pieczarki myjemy , obieramy i kroimy w cienkie plasterki ...
* Ponownie rozgrzewamy rondel z podsmażoną na złoty kolor cebulą ... dodajemy do niego pieczarki i dusimy je przez około 10 minut ... dolewamy około 1 litr gorącej wody ... zagotowujemy ... wkładamy usmażone zrazy ... doprawiamy solą i pieprzem do smaku ... gotujemy na małym ogniu około 5 minut ... dodajemy 2 łyżki rozprowadzonego z odrobiną wody serka mascarpone /  śmietany lub jogurtu naturalnego / i dokładnie mieszamy ... gotowy sos możemy zagęścić 1 łyżką mąki ...

Zrazy podajemy z ugotowaną na sypko kaszą jęczmienną ... dekorujemy koperkiem lub natką pietruszki ...
























* * *

Z frontu przedświątecznych działań donoszę :
W mojej żeliwnej formie do pieczenia wielkanocnego baranka ciasto pięknie wyrasta wypełniając szczelnie wszystkie jej zakamarki i zagłębienia ... nie przypala się ... nie traci wilgotności ... jest mu w niej tak dobrze , że formy dobrowolnie opuścić nie chce pomimo moich starań wszelakich ...  otwarcie formy kończy się rozerwaniem baranka na pół   :(

Na otarcie łez po stracie baranka dostałam od Pestki wyróżnienie CREATIVE  BLOG  AWARD  :) / to coś jak branżowe wyróżnienie przyznane przez innego blogera i łańcuszek szczęścia w jednym :) / Bardzo dziękuję :):)

Zasady : 
1. Wyróżnij 5 blogów - nie można nominować bloga , od którego zabawa przywędrowała. 
2. Poinformuj osoby wyróżnione. 
3. Umieść informację o wyróżnieniu na swoim blogu. 
/ 4. Podziękuj za wyróżnienie. - UMIESZCZANIE  TEGO  PUNKTU  W  REGULAMINIE  ZABAWY  UWAŻAM  ZA  JAKIEŚ  NIESTOSOWNE :):) /
5. Opisz siebie w trzech słowach.
  
Jaka jestem ? ... tak w trzech słowach ? ... i jeszcze żeby było szczerze , wyczerpująco i obiektywnie ? :):)  może : przekorna , uparta i kreatywna ... a może jakieś zupełnie inne zestawienie byłoby właściwsze ...
Nie uchylam się od odpowiedzi , ale nie chcę wybierać pięciu ulubionych blogów ... uwierzcie mi - próbowałam ustalić taką listę , ale jakbym ją nie układała to zawsze miałam wrażenie , że pomijam kogoś kogo naprawdę lubię i cenię ... wolę na co dzień swoją wirtualną obecnością na Waszych stronach dawać wyraz swojego uznania i sympatii niż na siłę tworzyć swoją  TOP LISTĘ :)
/ pewnie do opisu siebie powinnam dodać słowo : niezdecydowana :):):) /

24 komentarze:

  1. Zrazy w męskim wydaniu doskonałe:-) A to że baranek przywiera do formy...Miałam tan sam problem z chlebem, wyłożyłam w punkcie newralgicznym kawałek papieru, nie na całości, ale pasek, może i Twojego baranka by uratował;-)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marzena ... muszę spróbować :)

      Usuń
  2. Fantastyczne, pyszne danie, choć mam wrażenie, że ostatnio nieco zapomniane. W moim rodzinnym domu było w stałym repertuarze, ale ja sama przyrządzam je bardzo rzadko. Przypomniałas mi o zrazikach.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też dawno nie robiliśmy tego dania , ale od wyjazdu na zimowisko nasze dzieciaki ciągle prosiły o zrazy w pieczarkowym sosie ...
      Trochę obwialiśmy się czy dorównamy pierwowzorowi - w końcu cóż może smakować równie dobrze jak góralska kuchnia po trzech godzinach jazdy n nartach :):) - ale młodzi pochwalili - UFFF :):):)

      Usuń
  3. zrazy są świetne:)! masz bardzo ładne foremki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne zrazy:) szkoda, że baranowi się nie udało wyjść z tego wszystkiego w jednym kawałku:) że ja na to nie wpadłam, żeby dyplomatycznie zrezygnować z odpowiedzi:) ale wtedy nie dostałabyś nominacji:)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pestka , ja nie odpowiedziałam dyplomatycznie ... całkiem szczerze odpowiedziałam :) Dla mnie największym wyróżnieniem są komentarze pod moimi wpisami / te w których wiem , że ktoś nie tylko przeleciał przez mój blog jak przez wiele innych przed chwilą , ale też wczytał się przez chwilę / ... to , że wracacie na moją stronę ...
      To naprawdę bardzo miłe dostać takie wyróżnienia ... i takie budujące / zresztą sama wiesz :) / a jednocześnie wiem z doświadczeń z Liebster Blog , że większość osób nie chce się bawić w odpowiadania na pytania i nominacje ... dostałam kilka wyróżnień gdy tamten łańcuszek szczęścia krążył , odpowiadałam na pytania , ale odpowiedzi na moje dostałam może kilka / a wtedy nominowało się aż po 10 blogów /

      Usuń
    2. dla mnie też najfajniejsze są komentarze, jak ktoś faktycznie czyta te moje wypociny:) udanej niedzieli!:)

      Usuń
  5. szkoda trochę baranka, wyjadaliście z formy rozumiem? :)
    zrazy wyglądają przepysznie! i ten sosik i kasza.... mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Branek nie zmarnował się :) ... wyjęłam go w kilku kawałkach z formy ... można by rzec - był od razu podzielony na porcje :)

      Usuń
  6. O takim obiedzie teraz marzę i w dodatku zrobionym przez dłonie mojego mężczyzny:-). Zrazów wieki nie jadłam podobnie ja sosu grzybowego. Aniu wpraszam się na obiad:-)
    Biedny baranek, musi być jakiś sposób by wyskoczył w całości!
    Aniu co do łańcuszka, też nie było łatwo:-), blogi które chciałam nominować zostały nominowane już przez inne osoby:-), tych których nie nominowałam zasługują na wyróżnienie tak samo jak te nominowane. Na szczęście to tylko zabawa, gdzie nie ma zwycięzcy ani nagród i nikt nie czuje się urażony.
    Buziaki kochana:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze się nie poddałam ... jeszcze raz spróbuję baranka upiec :)
      A łańcuszek - wiesz Olimpia , ja chciałam na przykład nominować Ciebie , ale dostałaś wyróżnienie już od Pestki i już się w tych trzech słowach określiłaś :) chociaż to mógłby być ciekawy eksperyment : na ile kobieta zmienną jest i jak odmiennie będzie się opisywać w dniach kolejnych :):):)
      Miłej niedzieli :)

      Usuń
  7. Zraziki pierwsza klasa... Baranek uparty, trzeba na niego obmyślić sposób:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię ten przedświąteczny czas.
    Wszędzie pachnie świeżością, a my tacy niezwykli...
    Zrazy w męskim wykonaniu pachną niesamowicie pysznie!

    Zgadzam się z Tobą w kwestii wyróżnienia.
    Nigdy nie mogłam wyróżnić jakiejś listy blogów,bo byłoby to nie fair w stosunku do innych,które tak samo lubię.
    No i większość blogów jest już wyróżnionych.
    Zabawa trochę mało zabawna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i niby w tej zabawie intencje są dobre , a jednak ktoś może poczuć się pominięty ...

      Usuń
  9. zrazy wygladają bosko, dawno ich nie robiłam , a szkoda bo je bardzo lubię, zwłaszcza z sosem pieczarkowym świetnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w domu to danie też było zapomniane :)

      Usuń
  10. Podobnie jak większość piszaca przede mną, dawna niejadłam takich zrazów. Wyglądaja obłednie. Tak ...zwyczajnie, nie upstrzone!
    Napisz prosze mi na priva swoj e-mail bo nie widze w profilu a musze coś Ci przy okazji napisac Aniu.
    Usciski!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo paradoks jest w tym , że szukając smaków nowych , ciekawych i często egzotycznych zapominamy o dawnych "babcinych" przepisach i o tym , że takie proste dania lubiliśmy bardzo ...
      Mój mail : ankawell@gmail.com
      Madziu na górze tej strony jest mój adres mailowy :) / ale pewnie umieściłam go w niewłaściwym miejscu skoro jest niezauważalny :( /

      Usuń
  11. Danie nieco zapomniane, ale z chęcią odświeżyłabym sobie to wspomnienie kulinarne :) A baranek może bardzo wybredny i będzie współpracował tylko z wybranym rodzajem ciasta...nawet nie wiem jakie to mogłoby być..podpytaj baranka, może Ci zdradzi ten sekret? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Danie konkretne i smaczne, super!
    A moze barankowa druga strona miała za mało "smaru" i dlatego baranek chciał wyjść:(

    OdpowiedzUsuń