niedziela, 7 kwietnia 2013

zawieszona kawa



Idziesz ulicą ... przystajesz na moment ...uwodzi Cię zapach kawy z pobliskiej kawiarni ... 
kusi ... nie pozwala przejść obojętnie ... 
zerkasz na zegarek ... masz jeszcze  czas na szybkie espresso ... 
uchylasz drzwi ... zapach staje się bardziej intensywny , głębszy , czarniejszy ...
siadasz przy oknie ... zamawiasz dwie kawy ... jedną z nich " zawieszasz "...
kelnerka uśmiecha się i na tablicy rysuje kredą kreskę ... 
delektujesz się chwilą , smakiem , aromatem , muzyką w tle ... 
przyglądasz się przechodniom za oknem ... 
któryś z nich za chwilę tu wejdzie i  " odwiesi " Twoją kawę ...

"caffe sospeso" ... taki włoski zwyczaj - właśnie poczęstowałeś nieznajomego kawą ... 
ktoś dostanie ją za darmo ... podarowałeś komuś chwilę wytchnienia , której sam tak bardzo potrzebowałeś ... ten zwyczaj przyjął się w wielu miastach świata ...
dzisiaj Ty częstujesz kogoś , jutro ktoś poczęstuje w ten sposób Ciebie ... 
może to będzie student bez grosza przy duszy ... może bezrobotny szukający cały dzień pracy ... a może właśnie uprzyjemniłeś pierwszą randkę jakimś dzieciakom ... może ktoś zapomniał portfela ... a może jest tylko sknerą ... może  to będzie niezamożny turysta , którego nie stać na kawę w wielkim mieście ...  ale czy to ważne kim będzie ?

/ więcej na temat "zawieszonej kawy " znajdziesz [ TU ] /

Tak , wiem ... internet aż huczy od komentarzy w gatunku  :

" to akcja z dupy "
" to się w Polsce nie przyjmie "
" to tylko ściągnie śmierdzących bezdomnych do lokali"
" żebrakom nie można pomagać dając im cokolwiek za darmo"
" kelnerzy zaczną kraść "
" a co na to fiskus ? "
i tak dalej ... i tak dalej  / a wszystko to napisali w postach znani blogerzy  /

                                         ***

dwie filiżanki kawy ... dwa ciacha ... 
"nas dwoje ... nastroje ... bicie serc ..."
ludzie wokół ... rozmowy ...
"zawiesiliśmy kawę " na tablicy ...
jakoś wcale nie było z dupy ... 
było przyjemnie , klimatycznie ... 
ale nasza kawa miała dziś lepszy smak - głębszy ...       
































16 komentarzy:

  1. Ja jestem za, cokolwiek by z tego nie miało wyniknąć:)
    To kawiarnia w Krakowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już znalazłam, że tak:)
      Nie wiedziałam, że jesteś z Krakowa, albo mi umknęło jeśli podawałaś:)
      Ja w Nowej Hucie 25 lat mieszkałam:)

      Usuń
    2. To musimy sowa na jakąś kawkę kiedyś się umówić :)

      Usuń
    3. Jasne! Nawet w tej knajpce, a co!:)

      Usuń
    4. KONIECZNIE TAM ! :):)
      Będziemy mogły mówić , że "zawieszana kawa" zbliża ludzi :):):) to byłby dobry kontrargument dla sceptycznie nastawionych dla akcji :)
      / ankawell@gmail.com - rzuć terminem :) /

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej akcji, bardzo fajna sprawa:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. " W chwilach niezwykłej radości neapolitańczyk płaci w barze nie za jedną kawę, którą wypija sam, ale za dwie - jedną dla siebie, a drugą - dla klienta który przyjdzie tam później. To jakby fundował kawę całemu światu..."

      Luciano De Crescenzo, ksiażka "Il caffe sospeso"

      Usuń
  3. Ta akcja bardzo mi się podoba, sama chętnie się do niej przyłączę! Trafiłaś na niesamowicie klimatyczną kawiarnię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem jak najbardziej ZA! O akcji robi się głośno i mam nadzieję, że dotrze także do Kielc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą akcją jest trochę tak , jak z uśmiechem na ulicy do nieznajomego ... niby drobne , miłe gesty , dzielenie się jest naturalne , a jednak ludzie podchodzą do tego bardzo sceptycznie ...
      Mam nadzieję , że to się przyjmie w Polsce tak po prostu :)

      Usuń
  5. ale fajnie!!:) nie słyszałam o tym, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pestka , to naprawdę fajne uczucie gdy się dzielisz z kimś :)
      wiesz , to jak z prezentami ... czasem większą frajdę daje obdarowywanie kogoś niż dostawanie samemu prezentu :)

      Usuń
  6. Słyszałam, czytałam, popieram. Mimo tych wielu negatywnych komentarzy w różnych miejscach w sieci uważam, że to jedna z lepszych akcji tego typu. Kiedyś dawno temu, byłam bezdomną we Francji przez kilka miesięcy i gdyby wtedy był zwyczaj zawieszania kawy może łatwiej by mi było przetrwać najtrudniejsze. Bezdomny nie zawsze musi być brzydko pachnącym gościem, to może być również dobrze wykształcony inteligentny człowiek, któremu los nie sprzyjał w danym miejscu i czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często ludzie żyją w złudnym przekonaniu , że owszem bieda , nędza , choroby , nieszczęścia , bezdomność , przemoc - to wszystko jest na świecie , ALE PRZECIEŻ ICH TO NIE DOTYCZY...
      I budują swój świat myśląc , że jest trwały , stabilny , piękny...a tak naprawdę budują zamki na pisku...
      Niestety nikt z nas nie jest wolny od kaprysów losu...życie każdego z nas może diametralnie się zmienić...
      Pogarda dla tych , którym się nie powiodło w życiu ...poczucie wyższości wobec nich - to taka kwintesencja małości człowieka...Może jest tak Olimpio , że trzeba doświadczyć samemu tej niestabilności losu , by innych nie oceniać pochopnie , by w każdym widzieć człowieka...nie wiem...niektóre komentarze internetowe właśnie na to wskazują...
      Ta "zawieszona kawa" pewnie nie zmieni niczyjego życia , ale może chwilę uczynić piękną ... i dać nadzieję ... i tak jak mówisz - może pomóc przetrwać w trudnych chwilach / nie tylko w fizycznym wymiarze tego słowa...również może pomóc odnaleźć w sobie wewnętrzną siłę by przezwyciężyć wszystko i się nie poddać /
      Sama idea "zawieszania" nie jest ograniczona do kawy...można zawiesić herbatę , ciastko , pełnowartościowy posiłek...to co jest w karcie...
      Pozdrawiam Cię ciepło Olimpio...

      Usuń
    2. Dokładnie Aniu, zgadzam się z Tobą nic tak nie czyni nas szlachetnymi jak pomoc bliźniemu! Również pozdrawiam:-)

      Usuń