niedziela, 22 grudnia 2013

Targi Bożonarodzeniowe w Krakowie i Wigilijny Małopolski Smak

Co powiecie na podróż w krainę cudownych, światecznych smaków i aromatów ?
Zapraszam was do mojego magicznego Krakowa :)  
Tu czas płynie inaczej odmierzany zaczarowanymi zegarami, a anioły strzegą tego miejsca. 


Jak co roku na Rynku Głównym w Krakowie trwają Targi Bożonarodzeniowe. Impreza rozpoczęła się 30 listopada i kończy się 26 grudnia. To stara krakowska tradycja kupiecka. Idea specjalnej imprezy przedświątecznej powstała jeszcze przed druga wojną światową. 
To impreza kulturalno-handlowa, dlatego targom towarzyszy bogaty program artystyczny.

Kupcy w tym roku prezentują swoje wyroby na około 60 stoiskach handlowych i gastronomicznych.

I ja tam byłam, wino grzane piłam :):)


Można tu kupić najwspanialsze, tradycyjne wędliny, oraz sery z mleka krowiego, owczego i koziego. A wybierać jest w czym i trudno decyzje podjąć, bo na każdym stoisku kuszą cudownie pachnące wyroby !



Można zaopatrzyć się tu we wszystkie gatunki miodów i pszczelich produktów.









Są też rozmaite słodycze i łakocie :)

 
Na Rynku stanęły także cztery beczki z grzanym winem. Aromatyczny grzaniec galicyjski cudownie rozgrzewa i rozwesela odwiedzających targi :)



Na stoiskach można kupić dekoracje, stroiki świąteczne, ręcznie malowane bańki i inne ozdoby choinkowe.




Do Krakowa przyjechali również kupcy z  Litwy, Ukrainy i Węgier. Przywieźli ze sobą wyśmienite wędliny, chleb, sękacze, langosze, kurtosze. Produkty te zachwycają krakowian i turystów swym smakiem i aromatem.


WIGILIJNY MAŁOPOLSKI SMAK jest jednym z wydarzeń towarzyszących Targom Bożonarodzeniowym w Krakowie. Trwa od 20 do 22 grudnia. Na stoiskach ustawionych na krakowskim Rynku Głównym pojawią się małopolskie świąteczne produkty. Można kupić nie tylko tradycyjne wędliny, wyroby piekarnicze i cukiernicze, ryby, przetwory owocowo-warzywne czy gotowe dania (uszka, czerwony barszczyk, kapustę z grzybami, pierogi), ale także produkty znane z Małopolskiego Festiwalu Smaku. 

Jest też stoisko z moimi ulubionym drewnianymi drobiazgami :)





Jak na każdym jarmarku, tak i tu, poziom kiczu może was czasem zaskoczyć :):):)



















A gdy głód dopadnie - czeka na nas pajda cudownego, wiejskiego chleba ze smalcem, golonki, szaszłyki i inne grillowe przysmaki  :)
Trzeba mieć naprawdę silną wolę, by się  tym wszystkim wspaniałościom umieć oprzeć :):)





















Dziś na krakowskim Rynku ma miejsce jeszcze jedno bardzo ważne wydarzenie. Właśnie dziś odbywa się tu 17 wigilia dla bezdomnych i potrzebujących.
 Zostanie rozdane 100 tys pierogów, kilka tysięcy litrów zupy grzybowej i tyle samo barszczu.

"- Idea jest jasna i prosta, z jednej strony są ludzie, którzy mogą coś zaoferować i nieść pomoc, a z drugiej ludzie, którzy tej pomocy potrzebują. Między nimi jest tylko stół, który w tym momencie łączy a nie dzieli" - mówi pomysłodawca akcji - Jan Kościuszko.

Na pewno nie zabraknie ani pierogów ani barszczu ani zupy grzybowej, przede wszystkim jednak nie zabraknie serca krakowian.

17 komentarzy:

  1. Aniu byłyśmy na 2 zupełnie różnych jarmarkach;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, oglądałam przed chwilą Twoją relację z Bożonarodzeniowego Jarmarku w Berlinie :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię klimat Krakowa. Teraz mieszkam w Warszawie i tu wszyscy pędzą i gonią. Tam tego nie czuć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krakowie czas płynie z pewnością jakoś inaczej niż w Warszawie :)

      Usuń
  3. Gdy mieszkałam w Krakowei zawsze z niecierpliwością czekałam na koniec listopada i targi:-), cudny panuje tam klimat i czas zatrzymuje się w miejscu, ach tęskno mi do tych czasów i tego miejsca. Dziekuję Aniu za tą relację bo powróciły bardzo miłe wspomnienia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku brakowało mi śniegu podczas wizyt na targach, ale atmosfera była jak co roku cudownie świąteczna.

      Usuń
  4. Woooow, ile wspaniałości wszelakich :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, niemal na każdym stoisku coś mnie kusiło :)

      Usuń
  5. szkoda ze u nas nie ma takiej imprezy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego można mówić o Krakowie, że jest magiczny...

      Usuń
  6. Piękna relacja, a ja chociaż tam byłam , to zdjęć niestety nie robiłam, szkoda.
    To co mam blisko, wydaje się być mi powszednie , a przecież inni z przyjemnoscią taki post przeczytają.Zdjęcia cudne.Pozdrawiam świątecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie robiłaś zdjęć. Uwielbiam oglądać relacje innych z miejsc w których sama byłam. Zawsze mnie niezwykle ciekawi spojrzenie kogoś innego. Każdy inaczej postrzega, co innego przykuwa jego uwagę.
      Mieszkasz w Krakowie lub okolicach ? Musimy się na jakąś kawkę i pogaduchy wybrać :)

      Usuń
  7. Na Targach byłam wielokrotnie, ostatni raz... dzisiaj:) Uwielbiam taką atmosferę. Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja uwielbia odwiedzać Targi Bożonarodzeniowe gdy już słońce zajdzie. Atmosfera robi się wtedy jeszcze bardziej świąteczna :)

      Usuń
    2. To prawda. Ja też uwielbiam takie wieczorne spacery. Są klimatyczne:)

      Usuń
  8. Szkoda, że do Krakowa mam tak daleko. Z przyjemnością obejrzałam i przeczytałam twoją relacje :D Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń