sobota, 28 września 2013

zupa dyniowo-pomidorowa i czerwona manufaktura


czerwona manufaktura
na przełomie lata i jesieni domową kuchnię zmieniamy w czerwoną manufakturę ... 
przodownikami pracy stajemy się ... stawiamy sobie do realizacji coraz ambitniejsze cele bijąc kolejne rekordy wydajności ...
duch współzawodnictwa budzi się w nas ... 
osiągamy coraz wyższe wskaźniki zaangażowania ...
nikt nie próżnuje ... praca pali nam się w rękach ...

para bucha z kotłów ...
rzędy słoi zapełniają wszystkie blaty ...
opróżniają się kolejne skrzynki warzyw ...
kolejne partie pomidorów trafiają w tryby bezlitosnej maszyny do przecierania i mielenia ...
pomidorowa pulpa spływa do garów pryskając wokół ...
JEST !  JEST  KOLEJNY  PEŁNY  GARNEK !!!
/ jesteśmy z siebie dumni ... strzelamy sobie Krwawą Mery :):):) /


Kto nie ma ochoty na takie domowe szaleństwo niech sobie kupi w sklepie gotowy przecier - na przykład  PUDLISZKOWY - pyyyycha :):):) / my tak robimy ... nigdy domowego przecieru nie wystarcza nam do kolejnego jesiennego rozruchu naszej czerwonej manufaktury :) /
Taki przecier przyda się Wam do ugotowania najlepszej jesiennej zupy jaką jedliście !
Jest wyrazista , taka " z charakterem " ... pikantna , a jednak wręcz aksamitna w smaku  ...




ZUPA DYNIOWO-POMIDOROWA

składniki :

* 2 szklanki musu z dyni
* 2 słoiki domowego przecieru pomidorowego lub 2 słoiczki koncentratu pomidorowego Pudliszki
* 1 puszka mleka kokosowego / 200 ml
* 1,5 łyżki oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia  
* 2 cebule
* 2 ząbki czosnku
* 2 cm korzenia imbiru
* 1 ostra papryczka
* sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
* około 1,5 litry wody

wykonanie :
* przygotowuję mus z dyni ... dynię obieram i kroję na kawałki ...przekładam ją do garnka ... dolewam około 0,5 szklanki wody...duszę pod przykryciem do miękkości i odparowania wody miksuję na gładki mus / jeśli nie chce mi się wyciągać miksera - rozgniatam dynię tłuczkiem do ziemniaków /
* cebulę kroję w drobną kostkę ... 
* ostrą papryczkę drobniutko siekam ...
* w dużym garnku rozgrzewam olej rzepakowy z pierwszego tłoczenia ... podsmażam na nim cebulę... gdy cebula zmięknie - dodaję posiekaną ostra papryczkę ... smażę jeszcze 1,5 minuty...
* dodaję przecier pomidorowy i mus z dyni ... dolewam wodę ... czekam aż zupa się zagotuje ...
* obieram i ucieram kawałek korzenia imbiru ... ząbki czosnku rozgniatam w wyciskarce - dodaję je do zupy ...
* dolewam mleko kokosowe ...
* doprawiam solą i świeżo mielonym pieprzem do smaku ...
* zupę miksuję na gładki krem ...
* podaję z makaronem pełnoziarnistym 


czwartek, 26 września 2013

BARDZO DOBRE MANIERY i mowa sztućców


Nie opowiem Wam dziś o powszechnie znanych zasadach  savoir-vivre'u / chociaż użycie zwrotu "powszechnie znane" w odniesieniu do dobrych manier może wydawać się jednak pewnym nadużyciem :) /

Dziś będzie o biedzie i głodzie ... tak , wiem - o tym też się kiepsko czyta :) 
co gorsza , będzie o dobroczynności   ...

Wstyd się przyznać , ale żyjemy w kraju , w którym 700.000* dzieci cierpi biedę i jest niedożywiona , a 30 % osób skrajnie ubogich stanowią dzieci i młodzież do 18 roku życia ... 
/ * Źródło danych: raport Głównego Urzędu Statystycznego „Ubóstwo w Polsce w 2012 roku”/

Lubimy mówić , że "WSZYSTKIE  DZIECI  NASZE  SĄ "  , a jednak mimo braku klęsk żywiołowych i wojen zasięg biedy jaka dotyka polskie dzieci jest jednym z największych w Europie ... 
WSTYD !!!  PO PROSTU  WSTYD !!!
Ale nie tylko wstydzimy się czytać takie raporty o niedożywieniu wśród dzieci ... 
Pamiętajmy , że WSTYDEM  JEST  PRZYZNAĆ  SIĘ  DO  BIEDY - głodne dziecko zazwyczaj samo o pomoc i obiad nikogo nie poprosi ...

"Dlatego tak ważna jest wrażliwość nas, dorosłych oraz osób, które przebywają
w otoczeniu dzieci, jak nauczyciele i pedagodzy. Musimy rozejrzeć się wokół siebie i reagować natychmiast. Pomocy mogą potrzebować nasi sąsiedzi lub kolega czy koleżanka z klasy naszego dziecka. Skala niedożywienia jest tak duża, że należy uświadamiać ją społeczeństwu i uwrażliwiać na potrzeby innych. W ogromnej większości przypadków pomoc zależy tylko od tego, czy my, dorośli, sami zauważymy, co dzieje się w naszym otoczeniu. Tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli możliwe są działania mające na celu rozwiązanie problemu"
– mówią specjaliści z Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom „Maciuś”.




Polski Czerwony Krzyż rusza z akcją , której celem jest zminimalizowanie problemu niedożywienia dzieci w Polsce .
Wszystkie szczegóły znajdziecie [TU]



 


Na stronie internetowej PCK możemy między innymi przeczytać :

" Bardzo Dobre Maniery 
to rozwiązanie osadzone w powszechnie znanych zasadach restauracyjnego savoir-vivre’u. Opiera się na zwyczajowej komunikacji między gościem a obsługą za pomocą odpowiedniego ułożenia sztućców. Zasada jest prosta - po skończonym posiłku wystarczy skrzyżować sztućce na talerzu. W ten sposób informujemy obsługę, aby doliczyła do naszego rachunku 5 zł, które następnie w całości trafią do PCK - tylko tyle kosztuje ciepły obiad dla jednego z 700 000 polskich dzieci, które nie jadają go regularnie.
Kampania Bardzo Dobre Maniery jest elementem programu Godne Dzieciństwo realizowanego przez Polski Czerwony Krzyż. Celem programu Godne Dzieciństwo jest kompleksowe wspieranie dzieci i młodzieży z najbardziej potrzebujących rodzin. W jego ramach PCK realizuje projekty dożywiania najmłodszych. "


Taka akcja / jak również wiele innych akcji charytatywnych / spotyka się często ze społecznie negatywnym odbiorem ... budzi nieufność ... ktoś nawet stwierdził , że służy jedynie wypromowaniu restauracji , które dołączyły do programu ... 
Tak już jest , że hejterzy mają zawsze używanie , gdy tylko ktoś wyjdzie z jakąś inicjatywą - KRYTYKOWAĆ  I  WYŚMIEWAĆ  JEST  PRZECIEŻ  NAJŁATWIEJ ... znacznie trudniej jest samemu podjąć jakiekolwiek działanie wspierające tych , którzy pomocy potrzebują ...

Niezależnie od tego co o takich akcjach sądzicie - 
MÓWCIE  O  NICH  !  
Zgodnie z własnymi przekonaniami mówcie dobrze lub krytykujcie ... najważniejsze jest , aby Wasz głos w tej sprawie mógł dotrzeć do jak największej liczby osób ... 
Najważniejsze jest , aby jak największa liczba osób mogła dowiedzieć się , że PCK w ramach projektu GODNE DZIECIŃSTWO  zbiera fundusze na dożywianie polskich dzieci ... a to , czy ktoś później przekaże środki finansowe wspierające ten szczytny cel przy okazji wizyty w restauracji , czy też będzie wolał wpłacić je bezpośrednio na konto PCK - to już nie ma znaczenia /


***
/ ZDJĘCIA  WYKORZYSTANE  POWYŻEJ  POCHODZĄ  ZE  STRONY bdbmaniery.pck.org.pl /
***

PRZECZYTAJCIE   RÓWNIEŻ  :

" na mięsie , na jarzynach , na głód , na pokrzepienie - zupa od serca..."
[KLIK] 





"jestem niepełnosprawny - jestem głodny 
[KLIK] 






"szczaw z nasypu po poselsku"
[KLIK]

wtorek, 24 września 2013

dyniowe ciasto i dyniowe muffiny

dynia, dyniowe ciasto, dyniowe muffiny, ciasto z nutella, przeoisy na dynie

Jesień obrazy zaczęła malować rudością, złotem, czerwienią. Jak mawiał Janusz Kofta  "depresje w impresje odmienia". Wcześnie zapada ciemność. Dni biegną szybko, a noce są długie. Lubię ten czas, lubię polską jesień. Melancholia mnie nie dopadnie póki wiatr wszystkich liści z drzew nie zdmuchnie. 



jesien, ciasto dyniowe

Jesienny spacer. Przez pola, przez łąki, przed siebie. Jeszcze nie brodząc w liściach, jeszcze w ciepłych słońca promieniach. Jakże dobrze wędrować w taki dzień z dyniowymi muffinami w plecaku :)

jesien, liscie jesienne, jesienny spacer



muffiny, muffiny dyniowe, ciasto z nutella, liscie jesienne, zolte liscie


CIASTO  I  MUFFINY  DYNIOWE

składniki :

* 1,5 szklanki musu z dyni
* około 0,5 szklanki wody
* 3 jajka
* 200 g masła
* 1,5 szklanki cukru 
* 1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
* 2 i 3/4  szklanki mąki pszennej
* 1,5 łyżeczki sody
* szczypta soli
* 2 łyżeczki cynamonu
* 1 łyżeczka świeżo utartej gałki muszkatołowej
* 100 g pestek z dyni
* kilka łyżeczek nutelli 

Z podanej proporcji upiekłam 12 dużych muffinek i niewysokie ciasto w małej keksówce (to taka proporcja dzięki której nie mam poczucia marnotrawienia wolnej przestrzeni w piekarniku. Możecie mówić, że krakowski centuś ze mnie wychodzi ale ja jednak będę trzymać się wersji, że pełne wykorzystywanie pojemności piekarnika jest proekologiczne :)
Jeśli nie macie formy do pieczenia muffinek to możecie wykorzystać dwie formy keksowe. Ciasta wystarczy na dwa, klasyczne dyniowe chlebki. Będą na tyle wysokie, że podany poniżej czas pieczenia należy wydłużyć do około 40 - 45 minut !

dyniowe ciasto, dyniowe muffiny, ciasto z nutella
























wykonanie :
Robienie tego ciasta to zabawa w trzy kolory :):)

* KOLOR PIERWSZY - POMARAŃCZOWY 
Dynię obrałam i pokroiłam na kawałki, przełożyłam ją do garnka, dodałam około 0,5 szklanki wody, dusiłam pod przykryciem do miękkości i odparowania wody, zmiksowałam na gładki mus, wystudziłam. Jeśli nie chce Wam się wyciągać miksera - równie dobrze możecie dynię rozgnieść widelcem lub tłuczkiem do ubijania ziemniaków :)

* KOLOR DRUGI - KREMOWY
 Do naczynia wsypałam mąkę, dodałam cynamon, gałkę muszkatołową, sodę, szczyptę soli i wymieszałam suche składniki.

* KOLOR TRZECI - ŻÓŁTY
W garnku rozpuściłam masło, OSTUDZIŁAM je, dodałam jajka i całość rozmieszałam trzepaczką.
Dodałam cukier i cukier waniliowy.

* Pestki dyni wsypałam na rozgrzaną, suchą patelnię. Stale mieszając czekałam około2 -3 minuty aż zaczną "podskakiwać". Przestudzone pestki lekko poszatkowałam nożem.
* Formę do pieczenia muffinek wyłożyłam papierowymi  papilotami, małą keksówkę wysmarowałam masłem.

* MIESZANIE KOLORÓW :)
Połączyłam kolor żółty z kolorem pomarańczowym, rozmieszałam trzepaczką, wlałam całość do naczynia z mąką i dodałam prażone pestki dyni.
* Przelałam ciasto do formy na muffinki i do małej keksówki.
* Łyżeczką nakładałam na wierzch ciasta "kleksy" z nutelli.   
* Piekłam  25 minut w temperaturze 190 stopni / zrobiłam test suchego patyczka. Ciasto i muffinki upiekły się w tym samym czasie :)  /

dyniowy chlebek, ciasto dyniowe, dyniowe ciasto, dyniowe muffiny, przepisy na dynie

dyniowe muffiny, dyniowe ciasto, przepisy z dyni

































Nie tylko nas cieszy dyniowy sezon  :)
22 września odbył się w Krakowie II Festiwal Zaklęte w Dyni.



niedziela, 22 września 2013

nalewka z pigwowca cz. 1


nalewka, domowa nalewka, pigwowiec, sloj z nalewkaą, robienie nalewki, pigwa, jak zrobić nalewkę, parapet kuchenny, bllog, zycie od kuchni
Na naszym kuchennym parapecie stanął słój; wieeeelki słój. I jeszcze większe nadzieje w nim pokładamy :)
Ten słój jest obietnicą magicznych, zimowych wieczorów; takich wieczorów, gdy śnieg i mróz za oknem, gdy dziecka już we śnie. Takich wieczorów, gdy w muzyce możemy utonąć, gdy blask świec jedynie pokój rozświetla. W takie wieczory nalewka smakuje najlepiej - złota, aromatyczna, rozgrzewająca. 
Tylko jeszcze parę tygodni przyjdzie nam na nią poczekać. Dziś dopiero cukier zaczął zmieniać owoce w gęsty syrop :) 
Jeszcze trochę to potrwa zanim owoce w słoju nalewką się staną i nabiorą szlachetnego smaku :):)
 
pigwowiec, pigwowiec na krzaku, dojrzale owoce pigwowca, nalewka, pigwa, jak zrobic nalewkę, domowa nalewka, zycie od kuchni
To pierwsze owoce naszego pigwowca :) 
Nie ma ich wiele, tak w sam raz na naleweczkę :):):)
Pigwowiec ma co prawda owoce znacznie mniejsze niż owoce pigwy, ale za to są one bardziej aromatyczne i kwaśne - idealne na intensywną w smaku nalewkę. 
Zbiera się je pod koniec września lub w październiku gdy staną się żółte ( znawcy mówią, że należy to uczynić dopiero po pierwszych przymrozkach )

PROPORCJA  JEST  TAKA :

* 1 kg owoców pigwowca; ważymy je po usunięciu gniazd nasiennych!
* 1 kg cukru
* 1/2 l wódki 40 %
* 1/2 l spirytusu ... jeśli chcemy uzyskać nalewkę o większej "mocy" - ilość dolewanego spirytusu możemy nieznacznie zwiększyć

pigwowiec, nalewka, domowa nalewka, sok z pigwowca, pigwa, jak zrobic nalewke, cukier, owoce w sloju zasypane cukrem,


Owoce myjemy, kroimy w ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne. 
Następnie kroimy je w cieniutkie plasterki.
Wrzucamy je partiami do słoja przesypując cukrem kolejne partie owoców.
Słój przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 7 - 14 dni. Czekamy aż owoce puszczą sok. W tym czasie codziennie wstrząsamy słojem. Im dłużej będzie tworzył się syrop - tym bardziej będzie aromatyczna nalewka. (My zazwyczaj czekamy 8 - 10 dni)

pigwowiec, pigwowiec w sloju, owoce zasypane cukrem, nalewka, pigwa, domowa nalewka, jak zrobic nalewke, zyce od kuchni
Powstały w ten sposób syrop filtrujemy przez lnianą ściereczkę lub złożoną kilkakrotnie gazę.  Zlewamy go do osobnego naczynia i dolewamy do niego spirytus.
Pozostałe owoce zalewamy wódką i pozostawiamy na 3 tygodnie - po tym czasie filtrujemy.
Łączymy oba roztwory i przelewamy do butelek. 
Jeśli wydaje się wam zbyt słodka - możecie dolać czystą wódkę do nalewki.

Nalewkę chowamy gdzieś w zakamarkach domu by dojrzała. Choć to trudne - musimy o niej zapomnieć na minimum 3 miesiące by mocy nabrała :)
NALEWKA  IM  STARSZA  -  TYM  LEPSZA  ! Poczekajcie pół roku to się przekonacie :)

W czasie dojrzewania nalewka samoczynnie się klaruje. Na dnie leżakujących butelek osiada osad; choć w piciu on nie przeszkadza i smaku nalewki nie psuje - to jednak nalewanie może czynić ją lekko mętną. 
Chcąc uzyskać idealnie klarowna nalewkę musimy ją po okresie dojrzewania ponownie przefiltrować. Zaczynamy od przelania do innej butelki przejrzystej części naszej nalewki. Robimy to niezwykle ostrożnie by nie zmącić całości. Później mętną część wraz z osadem przelewamy przez filtr do kawy lub bibułkę filtracyjną / do filtracji nadaje się również wata bawełniana wciśnięta w lejek /. 
Tak przefiltrowaną nalewkę możemy już wlać wprost do karafek.

Trochę czasu musi więc upłynąć zanim naszą nalewką cieszyć się będziemy, ale kto choć raz skosztował nalewki z pigwowca - ten wie, że czekać warto :)
Parafrazując Andrzeja Grabowskiego :
"jedna mała naleweczka jeszcze nikomu nie zaszkodziła " :)

nalewka, pigwowiec, parapet w kuchni, blat w kuchni, pigwa, robimy nalewke, zycie od kuchni, jesien w kuchniA tu znajdziecie pomysł na to jak wykorzystać owoce pigwowca pozostałe po robieniu nalewki : tort marchewkowy z owocami pigwowca

NALEWKA Z PIGWOWCA CZ. 2

nalewka, karafka, domowa nalewka, pigwowiec, pigwa, jak zrobic nalewke
nalewka, domowa nalewka, pigwa, pigwowiec,karafka, karafka z nalewka,  jak zrobic nalewke, zycie od kuchni,



czwartek, 19 września 2013

kotlety z kaszy gryczanej i pieczona kukurydza



KASZA GRYCZANA

Moja ulubiona  :) 
Wiem , nie wszyscy sięgacie po nią chętnie  , ale warto się do niej przekonać :)
Wytwarza się ją z gryki . Nie jest ona zbożem - należy do rodziny rdestowatych , jest "spokrewniona" z rabarbarem i szczawiem.
Cudowny zapach kwitnącej gryki wabi pszczoły - dzięki nim możemy cieszyć się  ciemnym , aromatyczny , niezwykle zdrowym  miodem gryczanym .

Kasza gryczana uważana jest za najzdrowszą z kasz ... jako jedyna z kasz nie zakwasza organizmu .
Jest bogata w białko / zwłaszcza w aminokwasy lizyny i tryptofanu / 
lizyna - odpowiedzialna jest za wchłanianie wapnia i ułatwia nam koncentrację , jej niedobór prowadzi do anemii /
tryptofan - to naturalny środek pobudzający organizm do wytwarzania serotoniny - hormonu szczęścia  i melatoniny  -odpowiadającej za dobry sen ...
Jest doskonałym źródłem przeciwutleniaczy / rutyny , pelargonidyny , kwercetyny / ... jest  bogata w witaminy z grupy B 1 i PP  oraz związków mineralnych : wapnia , żelaza , potasu , magnezu ...
NIE ZAWIERA GLUTENU - jest polecana dla osób chorujących na celiakię ...
Kasza ta jest również doskonałym źródłem błonnika ...
JEST ZALECANA dla osób cierpiących na choroby układu krążenia i nadciśnienie , przy niedokrwistości i anemii , dla osób chorych na cukrzycę , chorych na depresję , żyjących w ciągłym stresie , kobiet w ciąży i karmiących piersią . W medycynie ludowej uważana jest za pokarm rozgrzewający i ograniczający zbyt obfite miesiączkowanie .

Kasza gryczana najczęściej jest podawana ugotowana na sypko jako dodatek do sosów, ale ja
dziś zaproponuję Wam moją ulubioną kaszę w innej formie :

ZAPRASZAM  NA  KOTLETY  GRYCZANE

SKŁADNIKI :

* 200 g kaszy gryczanej palonej / 1 szklanka kaszy waży około 180 g /
* 150 g sera typu feta lub sera białego
* 1 bakłażan
* 2 jajka
* 100 g pestek dyni
* 2 cebule
* 2 - 3 łyżki oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia
* pęczek zielonej pietruszki
* sól , kolorowy pieprz świeżo zmielony 



WYKONANIE :

* kaszę gryczaną gotuję na sypko - 1 szklankę opłukanej na sitku kaszy zalewam 2 szklankami lekko osolonej wody i dodaję 1 łyżkę oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia ... przykrywam garnek pokrywką i gotuję kaszę na małym ogniu do chwili aż kasza wchłonie całą wodę ...
* prażę pestki dyni  - wsypuje je na rozgrzaną patelnie ... stale mieszając czekam 2 - 3 minuty aż zaczną "podskakiwać " ... gdy wystygną - niezbyt drobno siekam je nożem ...
* bakłażan i cebulę  kroję w kostkę ... podsmażam je na oleju rzepakowym ...
* natkę pietruszki drobno siekam ...
* ser typu feta / lub ser biały / rozdrabniam widelcem ...

* łączę w misce ostudzona kaszę gryczana , pestki dyni , ser , natkę pietruszki , podsmażona cebulę i bakłażan ... wbijam jajka , doprawiam solą i pieprzem ... łączę wszystkie składniki w jednolitą masę ...

* formuję niewielkie kotlety ... układam je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ...
* wkładam do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika na 15 - 20 minut ...

Kotlety gryczane będą świetnie smakowały z dodatkiem AROMATYCZNEGO  SOSU  ŚLIWKOWO-POMIDOROWEGO ...  ale o tym sosie napiszę przy okazji kolejnego wpisu :) A dziś , skoro już mamy gorący piekarnik , zaproponuję Wam jeszcze  :

PIECZONĄ  KUKURYDZĘ






















SKŁADNIKI :

* 3 kolby kukurydzy

* 1 ostra papryczka
* pęczek pietruszki
* 2 łyżki oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia 
* sól ziołowa do smaku

WYKONANIE :

* kukurydzę obieram z liści i włókien ... myję kolby ... każdą kolbę dzielę na 3 równe części ...

* ostrą papryczkę kroję w drobną kostkę ...

* natkę pietruszki siekam drobno ...

* do oleju rzepakowego dodaję posiekaną papryczkę , natkę pietruszki i sól ...

* kukurydzę układam w naczyniu żaroodpornym i nacieram ją aromatycznym olejem ... na tak przygotowanych kolbach układam liście kukurydzy...

* do nagrzanego do 200 stopni piekarnika wkładam kukurydzę i piekę ja przez 20 minut ...































wtorek, 17 września 2013

zupa dyniowa - kolor jedzenia ma znaczenie


schyłek lata bogactwem barw zachwyca ... 
z tej wielobarwności z radością korzystamy ...
w wiklinowym koszu niosę ją co dzień z targu do domu ...
rozkładam ją na kuchennym stole ...
sycę oczy soczystością i świeżością kolorów ...
im intensywniejsza barwa owoców lub warzyw - tym więcej korzystnych dla zdrowia substancji w nich się kryje ... witaminy , mikroelementy , przeciwutleniacze ...
warzywa czerwone , żółte i pomarańczowe , zielone , fioletowe , białe ... każda barwa kryje w sobie inną siłę ... każda moc wielką niesie ... 
KOLOR  MA  ZNACZENIE ;) ... rodzaj i ilość zawartych w warzywach i owocach odżywczych związków zależy od ich barwy ...

warzywa żółte , pomarańczowe  -  
dziś one na naszym stole królowały ...
dynia , marchew , kukurydza , papryka ...
bogate w karotenoidy , witaminę C i luteinę opóźniają procesy starzenia , doskonale wpływają na stan skóry , wykazują działanie chroniące nas przed niektórymi z rodzajów nowotworów , chronią nasze oczy, chronią nasz układ krążenia , wpływają pozytywnie na stan naszych kości i poprawiają nasz nastrój ...















ZUPA  DYNIOWA   Z  MLEKIEM  KOKOSOWYM 

idealnie kremowa ...  pikantna ...
rozgrzewa ciało ... cudownym kolorem raduje oczy i duszę ... 
dłonie z talerzem same wyciągają się po dokładkę ...


SKŁADNIKI :
* 1 nieduża dynia  / moja ważyła około 2 kg / ... polecam dynię zwyczajną lub dynię hokkaido
* 1 duża marchewka / lub 2 mniejsze /
* 1 puszka mleka kokosowego / 250 ml /
* 1 ostra papryczka 
* 2 duże ząbki czosnku
* świeży imbir - kawałek o długości około 2 - 2,5 cm
* sól , pieprz , ostra papryka w proszku
pestki z dyni
* olej rzepakowy z pierwszego tłoczenia
 
WYKONANIE :

* ostrym nożem dzielimy DYNIĘ  na kawałki ... obieramy ...  kroimy w kostkę ...
* MARCHEWKĘ obieramy i kroimy w plastry ...
* warzywa wrzucamy do garnka ... wlewamy około 1,5 l wody ... dolewamy 1 łyżkę OLEJU RZEPAKOWEGO z pierwszego tłoczenia ... 
* usuwamy nasiona z OSTREJ  PAPRYCZKI  ... kroimy ją w drobniutką kostkę ... dodajemy ją do zupy ... przykrywamy garnek pokrywką ... gotujemy aż warzywa będą miękkie ...
* MIKSUJEMY ...
* wlewamy do zupy mleko kokosowe ...
* kawałek IMBIRU obieramy i ścieramy na tarce o najdrobniejszych oczkach ... dodajemy do zupy ...
* dodajemy dwa ząbki CZOSNKU zmiażdżone w wyciskarce ...
* doprawiamy solą , świeżo zmielonym pieprzem i ostrą papryką w proszku ... MA  BYĆ  PIKANTNIE  I  Z  CHARAKTEREM  :)


* zupę podajemy posypaną prażonymi pestkami dyni ...

/ wsypujemy je na rozgrzaną patelnię ... mieszamy ... czekamy kilka minut aż zaczną "podskakiwać" /






o pieczonej kukurydzy i kotletach z gryczanej kaszy napiszę już wkrótce :)





















ZAPRASZAM  WAS  RÓWNIEŻ  NA :


dyniowe ciasto







gulasz w dyniowym sosie

środa, 11 września 2013

RATATUJ się kto może !



okiełznać codzienności ... 
tak by wpasowały się w nasze harmonogramy i plany dnia ... 
tak by się wzajemnie zgrały , dopasowały ...
tak by przestawić życie z letniego , beztroskiego trybu na tryb  uporządkowany i rozsądny...
oj nie łatwe to , NIE  ŁATWE  !!!  :)
od początku września się z tym zmagamy i nadal same kolizje w terminarzach :):)

zaledwie parę dni minęło od naszego powrotu z wakacji , a ja już tęsknię za smakiem jabłek rwanych prosto z drzewa ...
 ... za ogrodem pełnym warzyw i owoców ...


... za ludźmi , których spotykam latem w domu z drewnianych bali ...  za grillowaniem ... za wspólnymi obiadami przy wielkim stole w ogrodzie ... za wakacjami ...

w nasz świat ponownie wkradł się chaos poranka i mozolne budzenie śpiochów :)
w drodze do kuchni potykam się w zaspaniu o tornistry i plecaki szkolne ...
wielkomiejskie korki , autobusy i tramwaje znów stały się codziennością ...
do tego hipermarkety , kolejki do kasy ...
zebrania , konsultacje ...

RATUNKU !  RATATUNKU !!!   :):):)

tęsknotę za wakacjami łagodzimy sobie bogactwem letnich warzyw... dziś zapraszam Was na RATATOUILLE :)
to proste w przygotowaniu , jednogarnkowe danie wielowarzywane ...
z  natury swojej jest to potrawa wegetariańska , ale w naszej kuchni ten , kto jest przy nożu - ten ma władzę :):):) a , że przy władzy był akurat mój mąż - wiec dziś zapraszamy na ratatouille bez pomidorów i z dodatkiem kiełbasy  :):):)
ta niezgodność z klasyką gatunku naszemu ratatouille nie zaszkodziła ... powiedziałabym nawet , że wyszła mu na dobre :):):)


 SKŁADNIKI : 

* 3 niewielkie bakłażany
* 2 papryki pomarańczowe
* 2 papryki zielone
* 2 papryki czerwone 
* 2 cukinie / wybraliśmy jedną z zielona skórką , a drugą z żółtą /
* 3 cebule 
* 2 ostre papryczki 
* 5 kiełbasek  - polecam paprykowe / OPCJONALNIE :) /
* 3 łyżki oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia 
sól , pieprz świeżo zmielony , gałązka tymianku , gałązka rozmarynu , szczypta cynamonu , kilka listków świeżej bazylii

 WYKONANIE :
* pierwsze pod nóż idą BAKŁAŻANY ... 
nie obieramy ich , a jedynie kroimy w dużą kostkę i wykrawamy gniazda nasienne ... następnie solimy je by zmniejszyć ich właściwości chłonne / nie będą wsysały oleju jak gąbka / ... tak przygotowane bakłażany odstawiam na kilka chwil ...
kupując bakłażany zawsze wybieram mniejsze owoce / mają mniej goryczki / ...  sprawdzam również czy są dojrzałe / miąższ ma się lekko uginać pod naporem palca / - niedojrzałe owoce bakłażana są trujące / zawierają solaninę /

* CEBULĘ kroimy w kostkę / niezbyt drobną /
* PAPRYKĘ pozbawiamy gniazd nasiennych i kroimy w kawałki sporej wielkości ...
* CUKINIĘ obieramy / nie jest to konieczne gdy jest bardzo młoda / ... usuwamy gniada nasienne i kroimy w dużą kostkę ...
* OSTRE PAPRYCZKI drobno siekam ... jeśli są barrrrrdzo ostre - usuwam z ich wnętrza nasiona...
* KIEŁBASĘ / jeśli postanowicie ją dodać / pokrójcie w duże plastry lub sporej wielkości kostkę...

* na dno dużego garnka wlewamy OLEJ RZEPAKOWY z pierwszego tłoczenia ... rozgrzewamy go ... wrzucamy pokrojoną cebulę i paprykę ... mieszamy co jakiś czas ... czekamy aż warzywa lekko zmiękną ... dodajemy kiełbasę... dosypujemy pokrojoną cukinię , bakłażana i ostre papryczki ... dodajemy przyprawy ... dusimy przez około 10 minut uważając aby warzywa nie zmiękły za bardzo...