niedziela, 5 stycznia 2014

czasem motyle w brzuchu, a czasem na ramieniu

Ze szczęściem jest jak z motylem - gdy usiłujesz je złapać zawsze wymyka Ci się z rąk. Ale jeśli spokojnie usiądziesz, to może samo do ciebie przyleci.

Minione lato, Wiedeń.
Po każdej podróży zostaje w nas taki kolaż z emocji i obrazów. Na początku zawsze powstaje plan. Jest trasa na mapie, zaznaczone punkty, a potem nagle wkrada się w to przygoda, coś nieprzewidywalnego, niezaplanowanego. Właśnie to w podróżowaniu jest najpiękniejsze :)
Na naszej wiedeńskiej trasie zaznaczyłam wykrzyknikiem Galerię Albertina i wystawę impresjonizmu. Claude Monet, Edgar Degas, Paul Cezanne, Paul Signac, Henri Lebasque - dajemy się zaczarować sposobem w jaki impresjoniści malują światłem i kolorem. Nie, nie pokarzę wam jak czuję impresjonizm, bo słowem nie umiem, a obrazem nie mogę / w Albertinie obowiązuje zakaz fotografowania /. Opowiem wam o innej wystawie, na którą trafiliśmy przypadkiem wychodząc z muzeum Albertiny i kierując się w stronę Ogrodów Zamkowych. Trafiliśmy do motylarnii znajdującej się w jednej z najstarszych stalowo-szklanych konstrukcji jakie powstały na świecie. W secesyjnej Palmiarni odnaleźliśmy oazę spokoju w samym centrum miasta. Nie zaznaczaliśmy jej wcale na naszej mapie, a jednak to o wystawie, którą tu obejrzeliśmy pomyślałam gdy zegar wybijał dwunastą i Nowy Rok się rozpoczynał.



FLAYING JEWELS






















Robert Jakob i Markus Klein w niezwykły sposób przedstawili świat owadów i minerałów. W obydwu tych światach, w ich barwach, formach i fakturze odnaleźli analogie. Fascynująca jest harmonia jaka panuje w naturze. Rzadko umiemy ją dostrzec choć tak oczywista się wydaje. Dopóki nie odnajdziemy jej w sobie - nasz świat zawsze pozostanie w rozsypce. Zawsze czegoś będzie nam brakowało w życiu do szczęścia; ciągły niedosyt czuć będziemy.

ODNALEŹĆ HARMONIĘ W SOBIE - 
wśród wszystkich noworocznych postanowień, tych nowych i tych, które każdego roku się w was od nowa budzą - to jedno na pierwszym miejscu miejcie. 



„Wszystko wokół zdawało mi się tak bardzo potrzebne i tak zharmonizowane z całością świata, tylko człowiek wytrącony i zagubiony...” - Karol Wojtyła

"Odkrywać to znaczy widzieć to, co wszyscy widzą i myśleć tak, jak nikt dotąd nie myślał" - A. Szend Gyorgyi















39 komentarzy:

  1. Lubię motyle - w brzuchu, na łące i na wystawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię te w brzuchu :)
      Motyle na łące mnie zachwycają, ale tylko chwilą ulotną są; nie można dostrzec szczegółów...to bardziej emocje niż poznanie
      Wystawy mnie fascynują zwłaszcza gdy pozwalają na kreatywne, nowatorskie spojrzenie

      Usuń
  2. a u mnie w domu lata dziś motyl :)
    taki blado żółty malutki SZOK PO PROSTU !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystawa imponująca !

      Usuń
    2. Pewnie cytrynek...ciepło jest, obudził się i uznał, że już wiosna

      Usuń
  3. wIEDEŃ bardzo lubię a i kiedyś zdarzyło mi się zwiedzać wystawy z motylami i owadami-bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej wystawie zachwyciły mnie nie tyle same motyle i owady co ukazanie harmonii jaka w świecie natury panuje
      A Wiedeń...a Wiedeń to jedno z moich ulubionych miast...zawsze dobrze się tam czuję

      Usuń
  4. Motyle mają tę właściwość, że żyją krótko. Szkoda, że te w brzuchu, na szczęście też te na ramieniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubisz motylków na ramieniu ? :):):)

      Usuń
  5. To powiedzenie, że szczęście jest jak motyl to prawda. Sama przekonałam się o tym już kilkakrotnie i to w momentach, w których traciłam nadzieję, że będzie dobrze. Myślę, że warto je sobie od czasu do czasu przypomnieć, przestać tak pędzić i rozejrzeć się wokół czy nie lata koło nas właśnie taki piękny motyl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda...czasem wystarczy tylko się zatrzymać i rozejrzeć wokół / a może zamknąć oczy lepiej na chwilę ??? /

      Usuń
  6. Piękne refleksje z podróży. W podróży ważna jest sama podróż...bo ona pozwala nam wyjść z ram codzienności. Owady uwielbiam obserwować i fotografować. Kiedyś musze o nich napisać :) Piotr ma dwa zdjęcia z motylami, które usiadły mu na nosie i rozłożyły skrzydła...zdarzyło się to łonie przyrody. Niezwykłe... Aniu-bardzo lubię czytać Twoje refleksje :) Moc takiej wrażliwości niech z Tobą zostanie na ten Nowy Rok. Buziak M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, zrobienie takiego zdjęcia to moje marzenie...motyl. który usiadł na nosie i skrzydłami zasłania częściowo twarz - zachwycające, a zarazem zabawne; artyzm i komedia w jednym...mam nadzieję, że je kiedyś opublikujesz

      Usuń
  7. cudne zdjęcia, pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Motyle w brzuchu...kiedy to było:-)) Ćmy mnie przerażają,a reszta cudowna i taka ulotna jak ich życie.Wystawa zadziwiająca i to połączenia ciężkiego kamienia z leciutkim owadem:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie jest czasem znów motyle w brzuchu poczuć :)
      W ćmach jest coś mrocznego, aż mnie otrzepuje na wspomnienie dźwięku ich skrzydeł przy uchu w ciemności ...
      A to zestawienie - jak to możliwe, że dwa tak różne światy i te same wzory, faktury i kolory - NIEPOJĘTE !

      Usuń
  9. Cudne zdjęcia Aniu, motyle są tak piękne, że aż dech zapiera. Natura to największy artysta a może artystka:-), wzory niepowtarzalne i wyjątkowe. Patrząc na te motyle czuję spokój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy dostrzega się ten ład i harmonię, która jest w naturze wokół nas - spokój sam magicznie na nas spływa...

      Usuń
  10. u mnie ostatnio głównie na ramieniu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamknij oczy, nie myśl ...może wtedy i motyle w brzuchu poczujesz

      Usuń
  11. przepiękne motyle! uwielbiam na nie patrzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też...zwłaszcza na te w locie nad łąką...

      Usuń
  12. Wiosna tej zimy nie zimy, zakwitła motylami i pięknym wspomnieniem, dziękuję za miły poranek świąteczny, wprawilaś mnie w cudny nastrój. Zdjęcia wspaniałe .
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć. Dla takich słów warto było te zdjęcia opublikować :)

      Usuń
  13. Niesamowite zestawienie martwej natury z żywą. Podobieństwo i harmonia jaką tworzą jest zaskakująca. Sama chętnie zobaczyła bym taką wystawę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta harmonia w całym świecie natury wokół nas tylko nie umiemy jej zawsze dostrzec...a nawet gdy dostrzegamy to nie przeszkadza nam to w jwj zakłócaniu - taka już natura ludzka...

      Usuń
  14. Piękna wystawa! Motyle z mojego brzucha już odleciały :) I dobrze, teraz czas na spokój, stabilizację i trwałe uczucie, to też piękne emocje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem dobrze jest poczuć je na nowo w tym stałym, stabilnym związku...wtedy dopiero są EMOCJE :):)

      Usuń
  15. Co za piękne zestawienia, przyroda jest zachwycająca :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniała wystawa i zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Motylki są przecudne, takie kolorowe, z ciekawymi kształtami na skrzydełkach... ah można siedzieć i patrzeć... i patrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta różnorodność w ubarwieniu i kształtach wzorów na ich skrzydłach jest niezwykła...i nagle okazuje się, że ten wzór już wcześniej powstał w naturze, że w skałach już jest zapisany - niepojęte...można tylko patrzeć i podziwiać

      Usuń
  18. Woooooow, piękne te motyle. Po prostu piękne :-D

    OdpowiedzUsuń