wtorek, 10 czerwca 2014

Szlak na Kasprowy Wierch

THE ADVENTURE BEGINS WHERE THE MOINTAINS MEET THE SKY.
( Przygoda zaczyna się tam, gdzie góry spotykają się z niebem.)

Góry bardzo szybko weryfikują wszystkie nasze wyobrażenia o nas samych; bezlitośnie odkrywają słabości i mocne strony tych, którzy próbują się z nimi zmierzyć.
I uczą odpowiedzialności za siebie i za innych; uczą oceniania ryzyka i podejmowania właściwych decyzji. 
Uczą wytrwałości w dążeniu do celu i czerpnia radości z tego co się osiągnie. 

"Góry uczą smaku rzeczy prostych, takich, które nie doceniamy" - Stanisław Biel 

SZLAK NA KASPROWY WIERCH PRZEZ BOCZAŃ, SKUPNIOWY UPŁAZ I HALĘ GĄSIENICOWĄ.

Droga z Kuźnic na Kasprowy Wierch przez Boczań początkowo dość monotonnie prowadzi nas w górę przez gęsty las. Później wspinamy się grzbietem Skupniowego Upłazu i docieramy do Przełęczy miedzy Kopami ( 1499 m n.p.m. )

Przełęcz miedzy Kopami...w tle widać Giewont


Na zdjęciu dębnik ośmiopłatkowy...jeśli się mylę - proszę mnie poprawić :)



Goryczka krótkołodygowa


Z Przełęczy między Kopami droga prowadzi łagodnie w dół. Przed nami wspaniały widok na Hale Gąsienicową i przepiękna panorama Tatr. 

 Goryczka wiosenna

















Centralny Ośrodek Szkolenia Polskiego Związku Alpinizmu BETLEJEMKA.










Hala Gąsienicowa to miejsce, z którego rozchodzą się liczne szlaki turystyczne : na Krzyżne, Zawrat i Świnicę, na Kasprowy Wierch, Granaty i Kościelec.





Widok na Kościelec i Świnicę.




W dole Schronisko Murowaniec.











- Co to ?
- Czarne jagody.
- Dlaczego są czerwone ?
- Bo są jeszcze zielone :):):)






Nad nami kolejka krzesełkowa dla narciarzy. Były chwile, w których żałowaliśmy, że o tej porze roku jest nieczynna :):)





















Mijamy szlak na Liliowe i wspinamy się coraz wyżej i wyżej.




Woda spływająca z gór jest cudownie przejrzysta i lodowata.


Widok na Kościelec i Świnicę.


Cel coraz bliżej. Już widać szczyt Kasprowego Wierchu (1.987m.n.p.m.), budynek obserwatorium meteorologicznego i stację kolejki linowej. Choć jest upalny czerwcowy dzień w górach miejscami utrzymuje się na tej wysokości śnieg.



Spojrzenie na drogę, którą pokonaliśmy :)


PRZYBYLIŚMY, ZDOBYLIŚMY, ZWYCIĘŻYLIŚMY :)



















***

Jeśli chcecie zatrzymać się w Zakopanym - polecam wam pensjonaty u Bożeny : 

* Willę B@W na ul. Modrzejewskiej 10 ( 200 m od Krupówek ) 

* i Willę Bożena na ul.Brzozowej 20 ( w bezpośredniej bliskości dworca PKP i PKS ). 

Zostaniecie tam przyjęci z wielką gościnnością i życzliwością czego sami doświadczyliśmy już wielokrotnie.
Wszystkie informacje znajdziecie na TEJ STRONIE.



14 komentarzy:

  1. Jak ja juz tam dawno nie byłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My często wracamy na te szlaki i zawsze nam mało :)

      Usuń
  2. Pani Aniu miałam tu pierwej kliknąć na dieta 1200 kcal ale te zdjęcia !!!!! Są piękne i Wasza pasja jest cudowna, wszystkiego dobrego, Śledząca bloga Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Tylko szkoda,że zdjęcia nie potrafią w pełni oddać piękna i majestatu gór...

      Usuń
  4. Wspaniała wyprawa z niesamowitymi widokami i pięknymi refleksjami Tatry wciąż zadziwiają. Miło popatrzeć na Twoja Rodzinę :) pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Górskie pejzaże zawsze mnie zachwycają...każdy wschód i zachód słońca inny...

      A rodzina troszkę nie w komplecie na tej wyprawie :)

      Usuń
  5. cudownie oddałaś klimat Waszej wycieczki
    zdjęcia zachwycają Aniu !!! i jaka pogoda cudowna i uśmiechy ..... bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego dnia mieliśmy wymarzoną pogodą.
      Najbardziej lubię wędrować po górach późna wiosna i wczesną jesienią. Wtedy ani upał, ani tłum turystów nie męczy na szlaku.

      Usuń
  6. "w górach jest wszystko co kocham" ! Jak widzę takie piękne zdjęcia, od razu zaczynam tęsknić za górami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. " w górach jest wszystko co kocham...wszystkie wiersze są w bukach..."

      Do egzotycznych plaż mnie nie ciągnie, ale za naszymi górami tęsknię gdy tylko z wyprawy wrócimy do domu.

      Usuń
  7. Fajnie Cię wreszcie zobaczyć ! Hala Gąsienicowa to jedno z piękniejszych miejsc na ziemi, chciałabym mieć tam szałas ;) NA Twoich zdjęciach tego nie widać, ale moje wrażenie z Tatr dwa lata temu to były trłumy, tłumy, jeszcze raz tłumy - jak na Marszałkowskiej. A co dalej? Orla Perć ? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. "Hej, Góry nase góry..." Zdjęcia są przepiękne!!! Dobrze, że wakacje tuż, tuż...Pozdrawiam Was mocno. A może do zobaczenia na szlaku...Magda

    OdpowiedzUsuń