czwartek, 17 lipca 2014

GRZYBY MARYNOWANE

Powrót z grzybobrania jest zawsze wielką  niewiadomą.
Nie sposób przewidzieć  z jakim koszykiem wróci się z lasu do domu - czy będzie pełen prawdziwków, a może jego dno zaledwie kilka kurek  przykryje. Nie można wcześniej zaplanować czy na obiad będzie zupa grzybowa czy risotto z prawdziwkami; czy zjemy gołąbki z patelni lub kotlety z kani. Nigdy też nie wiadomo czy znajdzie się wystarczająco dużo grzybów by można je było później zamarynować w słoikach. 



I właśnie tę niepewność  lubię w grzybobraniu najbardziej; niepewność i niespodziankę jaką z sobą przynosi. Wracając z lasu z pustym koszykiem nie czuję rozczarowania. Samo obcowanie z lasem przynosi mi przyjemność. Wiem, że następnym razem mój koszyk będzie pełen grzybów :)



W LESIE, TAK JAK I NA DRODZE, OBOWIĄZUJE ZASADA OGRANICZONEGO ZAUFANIA. 
NIGDY NIE ZBIERAJCIE NIEZNANYCH OKAZÓW GRZYBÓW ! 
ZAWSZE MUSICIE MIEĆ ABSOLUTNĄ PEWNOŚĆ, ŻE POTRAFICIE PRAWIDŁOWO ROZPOZNAĆ  GATUNEK GRZYBA, KTÓRY TRAFI POTEM NA WASZ TALERZ. W RAZIE WĄTPLIWOŚCI SPYTAJCIE ZAWSZE O ZDANIE DOŚWIADCZONEGO GRZYBIARZA.


Dziś przepis na grzyby marynowane. 
Dodam, że jest to przepis na najlepsze marynowane grzyby jakie kiedykolwiek jadłam :)   
Przepis na marynatę do grzybów jest przekazywany w rodzinie mojego męża z pokolenia na pokolenie i jest tak dobry, że nikt go nie modyfikuje.
 

MARYNATA DO GRZYBÓW  :

PROPORCJA PODSTAWOWA :·       

* 4 szklanki wody 
* 1 szklanka  cukru
* 1 szklanka octu 10 % 
* 4 liście laurowe 
* 6 ziaren ziela angielskiego 
* pół łyżeczki gorczycy

WYKONANIE :

Wszystkie składniki marynaty należy zagotować pod przykryciem i odstawić do wystudzenia. Niewykorzystaną marynatę można przechowywać w zamkniętym słoiku do następnego grzybobrania.


MARYNOWANIE GRZYBÓW :

Zależnie od tego czym las nas obdarzy do marynowania wykorzystujemy różne gatunki grzybów. Najczęściej są to : prawdziwki, podgrzybki, maślaki, kurki, rydze, gołąbki.

Zebrane grzyby dokładnie czyścimy i myjemy. Robaczywe wyrzucamy !
Małe grzyby pozostawiamy w całości, a duże dzielimy na polówki lub ćwiartki.

Tak przygotowane grzyby gotujemy w dobrze osolonej wodzie przez pół godziny. Następnie odcedzamy, studzimy i układamy w wyparzonych słoiczkach. Zalewamy zimną marynatą; słoiki dokładnie zakręcamy.


PASTERYZACJA :

Słoiki z grzybami wkładamy do garnka z zimna wodą. Gotujemy 15 minut licząc od momentu w którym woda zaczęła wrzeć. Po tym czasie słoiki wyjmujemy z garnka w którym się pasteryzowały.


6 komentarzy:

  1. To już marynowanie grzybów?!
    Jak to lato pędzi!
    Wspaniałe okazy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego lata wcześnie grzyby obrodziły w lasach do których chodzę :)

      Usuń
  2. Mam nadzieje, że jak w sierpniu będę w Polsce to uda mi się zaliczyć jakieś grzybobranie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szykuję się teraz na wrześniowe grzybobrania :)

      Usuń
  3. do marynaty nie dodajemy już soli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam : grzyby gotujemy W DOBRZE OSOLONEJ WODZIE.
      Do marynaty nie dodaję już później soli, grzyby już są wystarczająco słone.

      Usuń