wtorek, 20 października 2015

WINNICA SREBRNA GÓRA - WINOBRANIE 2015




Krakowskie Bielany. Ponad łagodnym, zalesionym wzgórzem górują trzy wieże klasztoru O.O. Kamedułów. Są widoczne już z daleka. Południowy stok klasztornego wzgórza porasta winorośl. Równe rzędy hybryd i Vitis vinifery biegną w dół zbocza. Rosną tu miedzy innymi sprawdzone w naszym klimacie odmiany mieszańców: regent, cabernet cortis, hibernal, rondo, seyval blanc i johanniter. Jest też winorośl szlachetna: pinot noir, chardonnay, zweigelt, acolon, traminer, pinot gris, riesling, chardonnay i siegerrebe. Jest mniej odporna na mrozy, kaprysy pogody mogą jej bardziej zaszkodzić. Jesień właśnie zaczyna złotem i czerwienią malować obrazy na klasztornym wzgórzu; na krzakach zwisają dorodne kiście dojrzałych winogron. Wczesnym rankiem wszystko spowija mgła. Szybko jednak opada. Ustępuje miejsca promieniom słońca.  Ten widok zachwyca. Jesteśmy w Winnicy Srebrna Góra.








To jedna z największych winnic w Polsce. Powstała na ziemiach kamedulskich. W tej chwili obejmuje obszar 24 hektarów. Składa się ze starej i oddalonej od niej o 2 km nowej winnicy. Obie zajmują po 12 hektarów. Dla starej winnicy mija właśnie 6 rok wegetacji roślin. Znajduje się ona po prawej i lewej stronie Alei Wędrowników biegnącej w górę wzgórza w kierunku klasztoru. Do nasadzeń w nowej winnicy wybrano te szczepy, które najbardziej sprawdziły się podczas dotychczasowej pracy w Winnicy Srebrna Góra. To szczepy czerwonych winogron: Pinot Noir, Cabernet Cortis i Regent oraz białe odmiany: Chardonnay, Seyval Blanc, Johanniter, Hibernal, Riesling i Pinot Gris. Prawdopodobnie pierwsze zbiory w nowej winnicy odbędą się w 2017 roku.



HISTORIA POLSKIEGO WINIARSTWA

Historia polskiego winiarstwa jest bardzo długa. Pierwsze winnice powstały w naszym kraju już na przełomie IX i X wieku  w Krakowie na Wzgórzu Wawelskim. Duże zasługi dla rozwoju małopolskiego winogrodnictwa mają zakony tynieckich benedyktynów,  cystersów, norbertanek i benedyktynek.  
Największy rozkwit miał miejsce od XIV do XVI wieku. To do Polski w tym czasie przyjeżdżali winiarze z całej Europy po nauki. W pierwszym dwudziestoleciu XVII nastąpił  schyłek polskiego winiarstwa na skutek wojen jakie  Rzeczpospolita toczyła z Rosją, Turcją i Szwecją (Potop Szwecki oparł się aż o mury Krakowa i zniszczona zostały wtedy duża część winnic) oraz z powodu napływu tańszego wina z południa Europy (głównie z Węgier). Upadek winnic dopełniło postępujące w tym czasie oziębienie klimatu. Winnice jednak na tych terenach przetrwały. Dopiero lata 70-te XX wieku to symboliczny upadek polskiego winiarstwa. To co się nie zdarzyło przez 1000 lat historii stało się niestety w czasach rządów komunistycznych.
Kameduli swoją winnicę założyli w XVII wieku. Za murami klasztoru przetrwała ona do dziś. Nie wytwarzają w tej chwili wina, a robią jedynie soki. Ostatnie wino Kameduli wyprodukowali i zlali do beczek w 1995 roku. Żył wtedy jeszcze brat Doroteusz - ostatni brat wincerz w Polsce. Opiekował się winoroślą i piwniczką. Po 1995 roku nowy przeor klasztoru wprowadził całkowitą prohibicję i obecnie Kamedułom nie wolno ani produkować ani pić wina. 

MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ
Wielkie projekty rodzą się z pasji, marzeń,  wytrwałości i z wiary w niemożliwe. Tak też było i w tym wypadku. Mirosław Jaxa Kwiatkowski, jeden z pomysłodawców i współwłaścicieli winnicy Srebrna Góra opowiada nam o jej powstaniu.
Żyjemy pod nieustanną presją czasu. Nie lubimy i nie umiemy czekać. A dla  Kamedułów czas biegnie inaczej; żyją w swoistym oderwaniu od świata i ludzi. Pędzą życie pustelnicze, minimalizują kontakty ze światem zewnętrznym. Mirosław Jaxa Kwiatkowski i Mikołaj Tyc poszukiwali odpowiedniego miejsca na założenie swojej winnicy. Rozważali kilka lokalizacji. Jednym z nich była Srebrna Góra, gdzie historia winiarstwa na tych terenach sięga setek lat. Kameduli mają tu winnice nieprzerwanie od około 1650 roku. Po pierwszych rozmowach wydawało się, że założenie winnicy w tym miejscu okaże się jednak niemożliwe.  Przyjaciele spacerowali i biegali z psami od wielu lat po Lesie Wolskim kończąc wyprawy zawsze przy bramie klasztoru. Furtian, brat Jan, wychodził czasem do nich porozmawiać, dawał psom wodę do miski i powoli stawał się pośrednikiem pomiędzy dwoma światami. Zaczęli nawiązywać kontakty z przeorem klasztoru Markiem Szeligą. Rozmowy miłośników wina poszukujących gruntu dla własnej winnicy  z przeorem trwały bardzo długo; rozpoczęły się gdzieś w 2002/2003 roku. Rozmawiali o życiu, o śmierci, o wszystkim tylko nie o dzierżawie gruntów pod winnice. Ten temat długo był zamknięty, niemożliwy do podjęcia. Po prawie trzech latach rozmów, w 2005 roku, ich wytrwałość została nagrodzona - przeor dał im szpunt (kołek) od beczki brata Doroteusza na znak, że może kiedyś powstanie tu winnica. Od tego momentu wydarzenia nabrały większego tempa. I winnica powstała.  W 2007 roku najwyższe władze zakonu rezydujące w latyńskim Frascati wydały zgodę na dzierżawę gruntów klasztornych z przeznaczeniem na winnicę oraz starych zabudowań gospodarczych znajdujących się za boczną bramą z przeznaczeniem na winiarnię. W 2008 roku rozpoczęto prace przygotowawcze, a wiosną 2010 roku posadzono pierwsze sadzonki. Zniesiono klauzulę w pomieszczeniach gospodarczych. W pracę nad koncepcją i stworzeniem winnicy zaangażowany był również znany sommelier Michał Jancik. Głównym enologiem Srebrnej Góry jest Agnieszka Wyrobek-Rousseau. Kobiety mają prawo wstępu na teren klasztoru tylko przez 12 dni w ciągu całego roku. Dwa lata trwało zanim zniesiono dla niej klauzurę klasztoru na terenie podwórka gdzie znajduje się winiarnia. Przedtem każdorazowo potrzebna była zgoda przeora klasztoru na jej wejście na teren winiarni. 




SREBRNA GÓRA  - HISTORIA

Marszałek wielki koronny Mikołaj Wolski postanowił ufundować kościół i w 1603 roku sprowadził do podkrakowskiego Bodzowa zakon Kamedułów. Aby mnisi mogli wieść pustelnicze życie według surowej reguły św. Benedykta niezbędne było odpowiednie miejsce z dala od miasta, na którym kościół powstanie. Wybrano Pagórki św. Stanisława należące do Sebastiana Lubomirskiego. Nie chciał on jednak tej ziemi sprzedać. Legenda głosi, że Mikołajowi Wolskiemu w nakłonieniu do sprzedaży gruntów pod zakon Kamedułów pomagała Anna Lubomirska - żona Sebastiana Lubomirskiego. To za jej sugestią Wolski zorganizował ucztę zapraszając znamienitych gości i w trakcie jej trwania wyraził publicznie swą chęć kupna ziemi Lubomirskiego i budowy kościoła kamedułów. W takich okolicznościach Lubomirski nie mógł odmówić i wyraził zgodę na sprzedaż gruntów za co Wolski obdarował go srebrną zastawą, której używano podczas uczty (wartą ponoć dwie i pół wsie). Od tego czasu to miejsce zaczęto nazywać Srebrną Górą. Na jej szczycie powstał klasztor, którego budowa trwa stopniowo od 1609 do1630 roku.
Erem (czyli klasztor pustelniczy) pod Krakowem stał się pierwszym klasztorem kamedułów w Polsce. Później w Polsce eremów było aż siedem. Dzisiaj Kongregacja Eremitów Kamedułów z Monte Corona na świecie liczy dziewięć eremów, z czego dwa znajdują się w Polsce (na Bielanach i w Bieniszewie).



Wchodzimy na parcelę chardonnay. 
Już czas na winobranie :) 
 












Winorośl zdoła wykarmić nawet 4, 5 czy 6 kg  winogron. W tym roku na krzakach było około 5 kg owoców - opowiada Mirosław Jaxa Kwiatkowski - Zebranie 5 kg winogron z jednego krzaka nie oznacza jednak, że będzie to bardzo dobry materiał na wino. Eksperymenty pokazują nam, że aby wino osiągało zadowalającą nas jakość nie możemy obciążać winorośli więcej niż 1,2 kg - 1,50 kg owoców w wypadku  Vitis vinifera i 1,5 kg - 2 kg owoców w wypadku hybryd. Jeśli krzewy są obciążone zbyt dużą ilością winogron, przeprowadza się wówczas tzw. zielone zbiory i usuwa się część owoców. Ostatecznie decyduje o tym enolog zależnie od tego jaki jest rok i jakie są warunki pogodowe. Z 12 h jesteśmy wstanie przy bardzo dobrej jakości osiągnąć  około 75 tyś butelek - jest to ilość docelowa w naszej winnicy.





Winiarnia znajduje się za klasztornymi murami w starych kamedulskich pomieszczeniach gospodarczych. Produkcja wina odbywa się obecnie w odremontowanych pomieszczeniach zabytkowej klasztornej obory. Docelowo będzie przeniesiona do sąsiedniego, obszerniejszego budynku, który właśnie jest w trakcie odbudowy. W dawnej oborze znajdą się natomiast pomieszczenia recepcyjne z salą degustacyjną.

Bierzemy udział w pierwszej fazie produkcji białego wina chardonnay. Obserwujemy jak odszypułkowarka oddziela grona od szypułek, jak prasa wyciska sok i przekazuje go pompami do kadzi.
Próbujemy paru win Winnicy Srebrna Góra.








Za zaproszenie na winobranie w Winnicy Srebrna Góra bardzo dziękuję Stowarzyszeniu Kobiety i Wino. Udział w winobraniu był jednym z moich marzeń :)
Spotkanie odbyło się w ramach trwającej właśnie Małopolskiej Jesieni Enologicznej.

2 komentarze:

  1. Piękna historia i dziękuję za jej opowiedzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu-po tym poście postanawiamy poszukać polskiego wina :) Zdjęcia piękne, miło było tu zajrzeć, pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń