niedziela, 29 listopada 2015

CAGLIARI - EVENT PROMUJĄCY MIASTO I TURYSTYCZNY REGION





Jesienią budzi się w nas zawsze tęsknota za słońcem, za ciepłym wiatrem. Wszechogarniająca szarość panująca za oknem zaczyna wzbudzać w nas  sprzeciw. Chcemy znów otoczyć się ciepłymi barwami lata; poczuć zapach morskiej bryzy, zagrzebać stopy w ciepłym piasku na plaży. Perspektywa czekania na to aż do lipca, który i tak nie daje gwarancji pięknej pogody i ciepłej wody w Bałtyku przybija nas (podobnie jak myśl o wielogodzinnej podróży, która skutecznie nas zniechęca do krótkich wypadów nad morze). Tak, wiemy - są rajskie plaże na ziemi, tylko, że jakoś tak  mamy nieodparte wrażenie, że one są poza naszym zasięgiem ;)
Ale czy na pewno tak jest ?
Gdy w Europie kończy się powoli lato, jest miejsce, w którym trwa ono w najlepsze. 
Gdy my nadal marznąc tęsknimy za ciepłą wiosną, tam ona już przyszła. 
To miejsce to Cagliari.  
To zaledwie dwie godziny lotu samolotem od Krakowa, w środku basenu Morza Śródziemnego.
Jest tam błękitne niebo, lazurowe morze i soczysta zieleń lądu.
Właśnie tam zapragnęliśmy spędzić nasz kolejny urlop.  
Jak zrodziło się w nas to marzenie ? Otóż kilka dni temu mieliśmy okazję uczestniczyć w wydarzeniu zorganizowanym przez Włoską Izbę Handlowo-Przemysłową w Polsce promującym Sardynię i jej stolicę Cagliari.



piątek, 27 listopada 2015

MAŁOPOLSKA JESIEŃ ENOLOGICZNA 2015 - PODSUMOWANIE



MAŁOPOLSKA JESIEŃ ENOLOGICZNA 2015 okazała się być jednym z największych  wydarzeń branży winiarskiej w Małopolsce. To całkiem nowe wydarzenie kulturalne w naszym regionie,  wielkie święto wina i winiarstwa oraz szansa do promocji  i prezentacji nie tylko  charakteru i stylu małopolskich win, ale również lokalnej kuchni i najlepszych kulinarnych produktów regionu (zaznaczmy w tym miejscu, że szansa doskonale wykorzystana przez organizatorów wydarzenia). Dziś już można śmiało powiedzieć, że Małopolska Jesień Enologiczna była platformą łączącą kulturę, tradycję i humanizm. Złożył się na nią bogaty, dwumiesięczny program edukacyjny, nauka pewnego stylu życia, łączenia wina i jedzenia oraz języka związanego z winem. Ten festiwal wina i jedzenia adresowany był do pasjonatów wina i dobrej kuchni oraz do miłośników historii i małopolskich tradycji.

Organizatorem Małopolskiej Jesieni Enologicznej było Stowarzyszenie Kobiety i Wino zrzeszające przedsiębiorcze kobiety: importerki, restauratorki, enolożki, dziennikarki, blogerki oraz miłośniczki wina. Projekt współfinansowany jest z budżetu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego w Krakowie, Urzędu Miasta Krakowa oraz Urzędu Miasta Tarnowa.

Początki polskiego winiarstwa sięgają IX wieku, kiedy to na Wzgórzu Wawelskim założono prawdopodobnie pierwszą winnicę w naszym kraju. Taka tradycja zobowiązuje. Tej jesieni mogliśmy przekonać się jak w Małopolsce odradza się i na nowo rozkwita winiarstwo.  

PONIŻEJ PREZENTUJEMY WYBRANE WYDARZENIA ODBYWAJĄCE SIĘ W RAMACH  MAŁOPOLSKIEJ JESIENI ENOLOGICZNEJ :

wtorek, 24 listopada 2015

SUSHIMI - NOWY SUSHI BAR W KRAKOWIE

W SushiMi kilka dni temu ...

Taka sytuacja : Kraków, jesień, trzy kobiety i tysiące spraw do obgadania; radości i smutki, sukcesy i drobne porażki, wielkie życiowe sprawy i takie zwykłe codzienności-nudności - po prostu wszystko czym musimy się ze sobą natychmiast podzielić skoro udało nam się spotkać. Jesteśmy głodne rozmowy i głodne tak zwyczajnie po ludzku, bo dzień długi za nami, a my jak to kobiety, w ciągłym biegu i w ciągłym niedoczasie. 

Z wyborem miejscówki nie mamy problemu. Jedziemy do SushiMi. To mały bar sushi, ale taki z klimatem i co bardzo ważne z dala od ścisłego centrum gdzie pełno turystów. O zaspokojenie głodu jedzenia i głodu spokoju który jest w nas zadbał Sushi Master Jakub Antoniszak znany wielu jako "Komar".



Sushi to sztuka, ale nie tylko sztuka kulinarna.
Posiłek staje się jednocześnie pokazem. To jak udział w przedstawieniu. To kolorowe, niezwykle precyzyjnie przygotowane widowisko, które bardziej kojarzy nam się z rytuałem niż z pracą kucharza.  Wrażenia smakowe współgrają tu nie tylko z wrażeniami wizualnymi, ale angażują wszystkie nasze zmysły. W kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni jedzenie się je, ogląda, dotyka, wącha, a nawet go słucha. To z założenie doświadczenie wielozmysłowe.

sobota, 21 listopada 2015

NALEWKA Z PIGWOWCA CZ. 2


Jesienna melancholia coraz zuchwalej panoszy się nam po domu. Nikt jej nie zaprasza. Sama wkrada się przez okno wraz ze zmrokiem. Każdego dnia coraz wcześniej przychodzi. Bezczelnie rozsiada się w moim ulubionym fotelu nie zważając na to, że to moje miejsce. 

Listopad zdmuchnął liście z drzew. Zniknęły wielobarwne impresje. Za oknami nie ma już złota, rudości i czerwieni. Szarość nadeszła. Krople deszczu leniwie płynąc po szybach zmywają resztki barw jesieni. Krakowski smog zagęszcza mgłę. Buro i ponuro się zrobiło.

W takie wieczory Piotr stawia na stole karafkę z grubego szkła. Jej szlifowany korek odbija światło świec, rozprasza je na ścianie. Nalewka ma złoto-miodowy kolor. Jej barwa nabrała głębi od ostatniej jesieni, aromat stał się bardziej intensywny, pełniejszy.  

- Dojrzewała dwa lata - śmieje się Piotr - nie z takimi melancholiami da sobie radę :)



wtorek, 17 listopada 2015

BATATY PIECZONE

Bataty coraz częściej goszczą na naszym stole. Ich lekko słodką nutę smakową lubimy podkręcać ostrymi przyprawami i pikantnymi sosami. Po upieczeniu stają się miękkie w środku i chrupiące z zewnątrz - takie smakują nam najbardziej. Są przy tym znacznie zdrowsze od ziemniaków; mają więcej od nich wartości odżywczych i niższy indeks glikemiczny. Świetnie komponują się z drobiem i rybami; doskonale pasują do dań z grilla.

Na niekorzyść batatów przemawia ich cena. Tu z ziemniakami przegrywają. Z kaszą czy ryżem z reszta też. Ale ten ich kolor ! Taki ciepły, kuszący, w sam raz na poprawę nastroju gdy tak buro i ponuro za oknem jak dziś.
 

środa, 11 listopada 2015

JAGLANY DETOKS MAREK ZAREMBA - RECENZJA KSIĄŻKI



JAGLANY DETOKS Marka Zaremby to nie jest typowa książka kulinarna, którą weźmiecie w dłonie i tak po prostu przewertujecie w poszukiwaniu przepisu na pyszne śniadanie czy obiad. Tej książce musicie poświęcić i czas swój i uwagę. To książka dla ludzi myślących i poszukujących. Skłoni was do zastanowienia się nie tylko nad waszym codziennym jadłospisem i płynącymi z niego konsekwencjami dla waszego zdrowia i samopoczucia, ale również do przemyśleń nad życiem i wartościami którymi się w nim kierujecie. Naprawdę warto ją przeczytać by na chwilę zatrzymać się w tym pędzie na oślep przed siebie. To książka o kaszy jaglanej, zdrowym odżywianiu i o tym czego wszyscy jesteśmy spragnieni - o miłości. Autor mówi otwarcie o tym jak wielkie znaczenie dla naszego zdrowia mają nasze emocje i uczucia. Przedstawiony w niej Program Jaglany Detoks oparty jest w dużej mierze na wysoko odżywczych, nieprzetworzonych produktach o działaniu odkwaszającym. Autor propaguje w tej książce odnowę postu (rozumianego nie jako głodzenie się, ale jako stosowanie odpowiedniej diety) jako remedium na nasze dolegliwości związane ze zdrowiem oraz samopoczuciem. Dieta nie jest dla Marka Zaremby synonimem odchudzania ale stylem życia.