czwartek, 11 lutego 2016

ZUPA GULASZOWA PO GÓRALSKU

Zupa gulaszowa po góralsku - rozgrzeje wam dłonie i serca w walentynki.

Zimowy poranek.
Zabłąkany promień słońca przekradł się przez ciężkie zasłony. 
Zadziorny jest, nie odpuszcza, nie daje zasnąć.
Powoli wysuwam się z ciepłej pościeli. 
Piotr jeszcze śpi, nie chcę go zbudzić. 
Drewniane schody strasznie trzeszczą. 
Schodzę po nich powoli, na palcach.
yszę jak psi ogon zaczyna miarowo uderzać o podłogę. 
Niecierpliwe dreptanie łap i skrobanie o drzwi nasila się.
Głaskam wielki łeb psinka i wypuszczam go na poranny obchód domu.
Herbata. Najpierw herbata. 
Ogrzewam dłonie. 
W kuchni mróz wymalował obrazy na szybie.
Ogień dogasa w kominku. Dorzucam drwa.


Patelnia, gdzie może być patelnia ? Szukam jej w starym, drewnianym kredensie. W czyjejś kuchni zawsze trudno coś znaleźć. Warzywa układam na kuchennym stole. Wyjmuję z lodówki jagnięcinę, wędzony boczek, oscypki. Stawiam na blacie puszkę ciecierzycy. Ciecierzycę możecie ugotować sami  - wystarczy namoczyć  ją  przez noc, potem wypłukać, zalać świeżą wodą i gotować pod przykryciem nieco ponad godzinę. Jeszcze zagęszczony sok pomidorowy i przyprawy. 



DZIŚ UGOTUJĘ ZUPĘ  GULASZOWĄ  PO GÓRALSKU. 
Jest rozgrzewająca, sycąca, pyszna. Gotuję ją na jagnięcinie. To niezwykle delikatne, soczyste i chude mięso. Jest często niedoceniane, a szkoda, bo z medycznego punktu widzenia jest bardzo zdrowe :
 
* Ma wysoką wartość odżywczą (dużo białka i witamin A, B1 i B2)
* Zawiera kwasy orotowe powstrzymujące namnażanie się komórek nowotworowych. Dzięki nim u owiec nie występują nowotwory złośliwe - to fenomen z biologicznego i medycznego punktu widzenia (lekarze i dietetycy zalecają jedzenia owczego mięsa i mleka jako formę diety połączonej z profilaktyką).
*  Jest bogate w kwas linolowy mający silne działanie przeciwutleniające i obniżające poziom złego cholesterolu we krwi. 


składniki :

* 300 g jagnięciny  
* 200 g wędzonego boczku 
* 1 szklanka ugotowanej ciecierzycy  
* 10 wędzonych śliwek, najlepiej suski sechlońskiej
* garść suszonych podgrzybków  
* 2 marchewki  
* 1 seler
* 2 cebule
* 3 łodygi selera naciowego
* 1 czerwona papryka  

* 3 ziemniaki  
* olej rzepakowy  
* 1/2 l zagęszczonego soku z pomidorów (najlepszy będzie domowy przecier pomidorowy) mogą też być pomidory w puszce    
* 2 listki laurowe
* 3 ziela angielskie 
* 1 łyżeczka rozgniecionych ziaren kolendry 
* 1 łyżeczka kminku
* 1 łyżeczka majeranku
* 2 łyżeczki słodkiej czerwonej papryki
* 1 łyżeczka ostrej czerwonej papryki 
* 1 łyżeczka suszonego lubczyku
* 2 ząbki czosnku

* oscypek do posypania zupy

wykonanie :

Suszone podgrzybki i śliwki zalewam niewielką ilości ciepłej wody i pozostawiam do namoczenia.
Boczek wędzony tnę na cienkie paski.
Kroję jagnięcinę na małe kawałki.
Seler korzeniowy, paprykę i cebulę kroję w sporą kostkę (niezbyt drobno, niech pozostaną wyczuwalne w zupie).
Marchew i seler naciowy tnę w plastry.
Obieram ziemniaki i kroje je w dużą kostkę.  
Na patelnię wlewam odrobinę oleju; gdy się rozgrzeje - wrzucam kawałki jagnięciny i boczku. Podsmażam je lekko, przekładam do garnka. Na tę samą patelnie wrzucam teraz pokrojoną cebulę. Często mieszając czekam aż się zeszkli i dorzucam paprykę. Przesmażam ją przez chwilę.  i przekładam ją do garnka z podsmażonym mięsiwem. Dodaję do niego pokrojoną w plastry marchew i seler korzeniowego. Wlewam około 2 litry gorącej wody i zagęszczony sok pomidorowy. Podpalam gaz pod garnkiem.
Śliwki i podgrzybki kroję na mniejsze kawałki. Dodaje je do zupy wraz z wodą w której się moczyły. Rozgniatam ziarna kolendry i dodaje je do zupy wraz z pozostałymi przyprawami.
Wsypuję pokrojone w dużą kostkę ziemniaki. Po około 20 minutach gotowania na małym ogniu dodaję do zupy ugotowaną ciecierzycę i seler naciowy.  Mieszam dokładnie i gotuję jeszcze przez 5 minut. Na końcu doprawiam zupę rozgniecionymi w wyciskarce ząbkami czosnku. Zupę podaję z chlebem posypaną utartym na grubym tarle oscypkiem.


Zegar wybija dziewiątą. Trzeszczą drewniane schody.
- Gdzie jesteś kochanie. CO TAAAK PACHNIE ? 
- Gulaszowa zupa. Ogrzeje nam dłonie gdy z gór wrócimy.

4 komentarze: