czwartek, 3 marca 2016

KRUCHE CIASTECZKA CIOCI DANUSI

KRUCHE CIASTECZKA 
Nasze ulubione ciastka, idealnie kruche, pyszne. W dzieciństwie piekła je dla mnie ciocia Danusia. Mam w pamięci jej magiczny dom, po zakamarkach którego uwielbiałam buszować w dzieciństwie. Dom, w którym czas odmierzany był mruczeniem kota, szumem muszli znalezionych kiedyś na plaży, skrzypieniem stuletniego dębowego parkietu. 

Czas w tym domu zastygł na fotografiach, grafikach, obrazach i na tarczy wielkiego zegara z wahadłem, który stanął na zawsze po śmierci dziadka. Mijające lata zapisywały rzędy książek stojących na półkach sięgających od podłogi aż po sufit i pamiątki gromadzone przez dziesięciolecia. Z każdą z nich związana była inna historia opowiadana mi po wielokroć na dobranoc. Mogłam tych opowieści słuchać bez końca.

Pokój Cioci pachniał olejnymi farbami. Uwielbiałam przyglądać się jak na drewnianej palecie mieszała niezliczoną ilość odcieni, jak szukała idealnej barwy. Białe płótno rozciągnięte na sztaludze pierwsze pociągnięcia pędzlem Cioci odmieniały na zawsze. Jest coś niezwykłego w byciu świadkiem procesu twórczego, w patrzeniu na świat oczami artysty. Widziałam jak powstawały te obrazy. Jak rzeczywisty świat ulegał na nich odrealnieniu. 

W fotografii światło żyje przez ułamek sekundy. To jest czas, w którym ma jedyną szansę zapisać w jednym kadrze całą opowiadaną historię. Światło na obrazie olejnym ożywia go stale stając się poniekąd jednym z elementów dzieła. Niejednorodna powierzchnia obrazu mająca różne cechy refleksyjne daje nam poczucie trójwymiarowości. Ten nieustający taniec cieni i światła subtelnie gra naszymi emocjami; stale odmienia obraz, sprawia, że o każdej porze dnia czy roku odbieramy go wciąż na nowo i wciąż odmiennie. To efekt, który dla fotografii jest nieosiągalny.
 

Siedzę w swoim ulubionym fotelu i chrupię kruche ciastka, które upiekłam według przepisu Cioci Danusi. Rodzinne receptury zapisane w starych zeszytach z przepisami mają to do siebie, że budzą w nas wspomnienia nie tylko smaku czy znanego nam z dzieciństwa aromatu, ale i osób, które je w tych zeszytach zapisywały. Patrząc na obrazy Cioci magicznie przenoszę się w czasie do jej pokoju. Znów widzę rozmyte światło wpadające przez okno z ogrodu rozpraszające się w szklanych kulach i wśród liści kolorowych roślin. Przypominam sobie wszystkie wariacje smakowe jakie powstawały w kuchni Cioci na bazie tego jednego przepisu na kruche ciasteczka. Ciocia wypiekała je z iście artystyczną fantazją. Opowiem wam o tym przy następnej okazji, a dziś przepis bazowy na najlepsze kruche ciastka na świecie :)
 

PRZEPIS PODSTAWOWY NA KRUCHE CIASTECZKA






składniki (w temperaturze pokojowej):

* 500 g mąki pszennej ( LUB 400 g mąki pszennej + 100 g otrębów pszennych)
* 200 g masła
* 250 g cukru pudru
* opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
* 1 jajko
* 2 żółtka
* 3 łyżki śmietany 18 %
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* szczypta soli

 
wykonanie :

Z podanych składników zagniatamy ciasto kruche.  Najpierw łączymy składniki suche: mąkę, szczyptę soli, proszek do pieczenia, cukier puder. Dodajemy miąższ z wanilii lub cukier z dodatkiem prawdziwej wanilii. Mieszamy.
Dodajemy 2 żółtka, jajko, śmietanę i pokrojone drobno masło i zagniatamy gładkie ciasto. My tę czynność powierzamy mikserowi. 
Gotowe ciasto dzielimy na 2 części i wkładamy do lodówki na około 1 godzinę (lub dłużej) aby się schłodziło. Ciasto można również przygotować wcześniej, wsadzić do zamrażalnika i wyjąć w dniu pieczenia.

Przygotowujemy wałek do ciasta i foremki do wycinania ciasteczek w dowolnym kształcie. 
Blat kuchenny lub stolnicę i wałek do ciasta obsypujemy mąką. 

Ciasto rozwałkowujemy na grubość około 2 mm. Wycinamy z niego  partiami dowolne ciasteczkowe kształty. Małe dziurki w ciasteczkach wycinany używając rurki do picia napojów. 

Ciasteczka układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni Celsjusza. Ciasteczka pieczemy przez 12 - 15 minut aż nabiorą lekko złotego koloru.

PISANKI Z KRUCHEGO CIASTA

Kruche ciastka w owalnym kształcie posmarujcie kajmakiem i poukładajcie na nich suszone owoce i orzechy jakbyście malowli pisankę.




1 komentarz:

  1. Piękny post:) Rodzinne receptury są najwspanialsze, okraszane wspomnieniami i trzymane w cieple miłości:) Częstuję się ciasteczkami, a pomysł na słodkie pisanki bardzo mi się podoba:) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń