piątek, 8 kwietnia 2016

KROKUSY I WIOSNA W TATRACH

wiosna, tatry, dolina chocholowska, krokusy, gory, wycieczka, blog, zycie od kuchni



"Ponad doliną się rozwiesza srebrzystoturkusowa cisza nieba w słonecznych skrach"
-Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Nadejście wiosny w Tatrach zwiastują fioletowe kobierce z krokusów w tatrzańskich dolinach. Najpiękniej prezentują się w Dolinie Chochołowskiej i na Kalatówkach. Ten widok wart jest pobudki bladym świtem i wędrówki w chłodzie poranka. Tylko wtedy można nim oczy nasycić w ciszy, spokoju, w harmonii z naturą i w należytej górom pokorze. Gdy słońce podniesie się wysoko szlakiem z Siwej Polany do Polany Chochołowskiej ciągnie już niezliczony tłum turystów uzbrojonych w aparaty fotograficzne i pragnących odwiedzić te miejsca w porze kwitnienia kwiatów. Będące pod ochroną szafrany spiskie (krokusy) rosną również na łąkach przy wejściu do Doliny Chochołowskiej i na podwórkach przed domami wzdłuż drogi. Są tu bezlitośnie i beznamiętnie rozjeżdżane przez koła parkujących samochodów, bo serca miękną tu wszystkim na widok kobierców z krokusów dopiero gdy dotrą do Polany Chochołowskiej. Dopiero tam ich widok budzi powszechny podziw. Tu u wejścia do doliny panuje raczej nerwowa i obojętna na ich uroki atmosfera, bo najpierw trudno znaleźć miejsce parkingowe, a potem wszyscy odbijają się od szlabanu Tatrzańskiego Parku Narodowego, a raczej od tłumu który przed nim się już zebrał. Gdy mijaliśmy to miejsce wychodząc z Doliny Chochołowskiej kolejki po bilet ciągnęły się setki metrów. To było prawdziwe oblężenie.  Lekko licząc godzina stania. W minioną niedzielę Dolinę Chochołowską odwiedziło ponad 25.000 osób ! Odchodziliśmy stamtąd pośpiesznie nie czując przyjemności z obcowania z górami gdy na szlaku jest większy tłum niż na Krupówkach w Zakopanym w szczycie sezonu turystycznego.  


wiosna, tatry, dolina chocholowska, krokusy, gory, wycieczka, blog, zycie od kuchni

Efektowne skupiska krokusów można zaobserwować również w innych miejscach, np. na: Wyżniej Kirze Miętusiej, Polanie Pisanej i Polanie Smytniej w Dolinie Kościeliskiej, na Kalatówkach w Dolinie Bystrej, także poza granicami Parku.




Podczas gdy na Polanie Chochołowskiej i na Kalatówkach trwało weekendowe, narodowe zadeptywanie krokusów my już innym szlakiem wędrowaliśmy. Wokół nas panowała cisza i spokój. Mijaliśmy nielicznych turystów. Było pięknie i wiosennie. Żółte motyle fruwały wokół nas. W zacienionych miejscach pod drzewami leżjeszcze śnieg. Topni powoli w promieniach ciepłego słońca.
Sztuka wyboru właściwej drogi czasem polega na unikaniu miejsc do których zmierzają wszyscy.

wiosna, tatry, dolina strazyska, giewont, krokusy, gory, wycieczka, blog, zycie od kuchniwiosna, tatry, dolina strazyska, polana strazyska, giewont, krokusy, gory, wycieczka, blog, zycie od kuchni



wiosna, tatry, dolina strazyska, polana strazyska, giewont, krokusy, gory, wycieczka, blog, zycie od kuchni








wiosna, tatry, dolina strazyska, polana strazyska, giewont, krokusy, gory, wycieczka, blog, zycie od kuchni

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz