środa, 30 marca 2016

POLISH VODKA TOUR BO PIĆ TRZA UMIĆ

pic trza umic, wodka, polska wodka, degustacja, wyborowa, ostoja, luksusowa, zimna wodka

Rzecz dziś będzie o wódce. Dodajmy od razu, że o POLSKIEJ WÓDCE. Jakby nie spojrzeć jest to nasz narodowy trunek. Najstarsze zapiski dotyczące wódki na terenach Polski pochodzą z 1405 roku. Te 600 lat historii sprawiły, że picie wódki jest głęboko zakorzenione w naszej kulturze i tradycji. Wódka ma także niebagatelne znaczenie dla polskiej gospodarki – od lat jest znaczącym polskim produktem eksportowym, rozpoznawalnym na całym świecie. Powszechnie uważa się, że kraje i regiony, gdzie dany produkt powstał, dziś oferują ten produkt w najwyższej jakości. W Szkocji mają swoją whisky słodową, w Meksyku tequilę, a rejon Cygnac we Francji słynie z najlepszego koniaku. My Polacy mamy swoją znaną na całym świecie wódkę i z jej jakości powinniśmy być dumni.  Dziwi więc fakt, że Polacy tak naprawdę niewiele o swym narodowym trunku wiedzą. W ramach działań edukacyjnych mającego powstać w 2017 roku Muzeum Polskiej Wódki i patronującego mu Stowarzyszenia Polska Wódka w czterech polskich miastach odbyła się druga edycja imprezy Polish Vodka Tour. Warsztaty te miały na celu przybliżenie ich uczestnikom naszego narodowego trunku i propagowanie nowej kultury picia, bo "PIĆ TRZA UMIĆ !" i nie rzecz w tym, by spożyć dużo, ale by umieć się rozsmakować, by koneserem się stać, by odpowiednio ją serwować.

– Wódka to szlachetny alkohol, który kryje w sobie całą gamę smaków. Aby je poznać, warto zgłębić jej tajniki i umiejętnie serwować podczas spotkań towarzyskich. To ponadczasowy trunek, który znakomicie komponuje się zarówno z tradycyjnymi potrawami, jak i daniami nowoczesnej kuchni fusion – mówi Maciej Starosolski, ambasador Polskiej Wódki.

Podobno każdy Polak zna się na medycynie i piłce nożnej.  Ekspertów od picia wódki też nam nie brakuje i w tej akurat dziedzinie jesteśmy już nie tylko teoretykami, ale i praktykami. Gdy zaczniemy teraz rozpisywać się jak należy wódkę pić i serwować nie zabraknie zapewne na sali głosów "nie ucz ojca dzieci robić" :)
Pytanie jednak brzmi: czy aby na pewno umiecie odróżnić Polską Wódkę od "wódki z Polski" ?

czwartek, 24 marca 2016

TRADYCYJNE WĘDLINY I SWOJSKA KIEŁBASA

taurus, Pilzno, wielkanoc, wędlina, szynka, stanislaw jarosz, zycie od kuchni




Na naszych wielkanocnych stołach nie może zabraknąć tradycyjnych, naturalnych wędlin. Dobrą szynkę, kiełbasę, pasztet czy boczek poznamy od razu po ich smaku, aromacie i kolorze. 
Kupując wędlinę chcemy wiedzieć co jemy. Chcemy dostać prawdziwy, tradycyjny produkt, którego smak i aromat kojarzy nam się z dzieciństwem. Tu nie może być  mowy o półśrodkach. Nie można pójść drogą na skróty, bo najdrobniejsze oszustwo na którymkolwiek etapie procesu produkcyjnego konsumenci wyczują bez trudu w smaku i aromacie wędlin. 
taurus, zaklady miesne, boczek, swojskie wedliny, wielkanocSurowiec do produkcji tradycyjnych wędlin musi pochodzić z gospodarstw, w których zwierzęta są w odpowiedni sposób karmione i hodowane. Proces produkcji musi być oparty o stare receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie. Smak takich wędlin wzbogacają naturalne przyprawy (sól, polski czosnek, pieprz). Charakterystyczny dla swojskich wędlin bukiet smakowo-zapachowy można uzyskać jedynie poprzez wędzenie na drewnie w tradycyjnych komorach wędzarniczych.
Spytacie wiec gdzie szukać takich produktów. Wiedzeni tym właśnie pytaniem odwiedziliśmy Przedsiębiorstwo Przemysłu Mięsnego Taurus w Pilźnie aby zobaczyć w jaki sposób są tam produkowane tradycyjne wędliny.
taurus, zaklady miesne, kielbasa pilznenska, wyrob wedlin
Prześledziliśmy ze swoim aparatem fotograficznym wszystkie etapy produkcji wędlin zaczynając od hali rozbioru mięsa i kończąc na hali produktów gotowych zaglądając po drodze w każdy kąt. I co niezwykle ważne, nikt nam tego nie zabraniał, bo nikt tu zwyczajnie nie miał niczego do ukrycia. 
Zabieramy was dziś na wycieczkę po Przedsiębiorstwie Przemysłu Mięsnego Taurus w Pilznie. Zobaczycie miedzy innymi jak powstaje znana i ceniona w całej Polsce kiełbasa swojska pilzneńska i szynka pilzneńska. 

poniedziałek, 21 marca 2016

WINNICA WIELICZKA


wino, malopolska, wieliczka, kopalnia soli, degustacja wina, agnieszka rousseau, piotr jaskoly

Na słonecznym wzgórzu w Pawlikowicach niedaleko Wieliczki powstała pierwsza w Polsce biodynamiczna winnica. Usytuowana jest zaledwie 10 km od Krakowa i 3 km od Kopalni Soli w Wieliczce. Zajmuje obszar 15 hektarów. Jest to wspólne dzieło Agnieszki Rousseau i Piotra Jaskóły. Wokół winnicy króluje zieleń, ciszę przerywa śpiew ptaków. Posadzono tu w 2013 roku 8000 krzewów winorośli (dziś rośnie ich już tutaj 20.000) z odmian Chardonnay, Riesling, Merlot, Cabernet, Muskat, Gruener Veltlinera i Pinot nuir. To gospodarstwo biodynamiczne, więc z założenia nie może być monokulturowe. W sadzie obok winorośli zasadzono stare odmiany jabłek, gruszek, śliwek, wiśni i czereśni. Rośnie tu też len, rzepak, słonecznik, gryka, koniczyna, gorczyca, zioła. Dało to warunki do powstania zrównoważonego środowiska. Przed szkodnikami i chorobami roślin bronią tu winorośl naturalni obrońcy. Tu bażanty walczą z inwazją ślimaków, jastrzębie odstraszają szpaki,  biedronki rozprawiają się z innymi odmianami owadów, które są w winnicy szkodnikami, mikroorganizmy i armia dżdżownic użyźniają glebę. Okazuje się, że bez sztucznych nawozów i chemicznych środków ochrony roślin można z powodzeniem prowadzić uprawy. Nikt tu z naturą nie walczy. Agnieszka Rousseau i Piotr Jaskóła do natury podchodzą z należną jej pokorą, wykorzystują jej potencjał tworząc najlepsze warunki dla  rozwoju winnicy.

merlot, czardonnay, riesling, degustacja, wino degustacja wina, wieliczka, kopalnia soli wieliczka


piątek, 18 marca 2016

SOS DO JAJEK I WĘDLIN NA WIELKANOCNE ŚNIADANIE



Wielkanocne śniadanie to jedna z najbardziej uroczystych chwil w roku, wyczekiwana po okresie postu, radosna, rodzinna. Potrawy, które tradycyjnie święciliśmy w Wielką Sobotę i stawiamy na naszym świątecznym stole mają swoją głęboką symbolikę. Chrzan upamiętnia mękę Chrystusa, a ugotowane na twardo jajka są symbolem odradzającego się życia, zwycięstwa nad śmiercią i płodności. Sól oznacza prostotę życia, ma chronić nas od duchowego zepsucia. Wędliny zapewnić mają nam zdrowie, płodność i dostatek. Chleb to pokarm symbolizujący Ciało Chrystusa. Drożdżowe babki są znakiem umiejętności i doskonałości do której dążymy.

Śniadanie wielkanocne najlepiej skomponować tak, by oprócz święconki każdy znalazł coś idealnego dla siebie; by nie zabrakło drobnych przekąsek, rozmaitych sałatek,  wiosennych nowalijek, sycących kiełbas, boczków i pasztetów oraz tradycyjnych bab i mazurków.

Dziś mamy dla was przepis na wyśmienity sos do jajek i wędlin. Idealnie pasuje na wielkanocne śniadanie. Jest pełen wiosennych i wielkanocnych akcentów; jest lekki, a zarazem wyrazisty w smaku. I przy tym bardzo prosty i błyskawiczny w wykonaniu. 






poniedziałek, 14 marca 2016

WIOSNA W DOMU


Nadal trwa kalendarzowa zima, a my nie możemy doczekać się już pierwszych dni wiosny. Tęsknimy za ciepłymi promieniami słońca, śpiewem ptaków i zapachem kwiatów. Te szarości za oknem i przenikliwe chłody już nam sie znudziły. W kwiaciarniach i hipermarketach pojawiły się wiosenne kwiaty. Spróbujcie zwabić wiosnę w swe progi i zasadźcie hiacynty, szafirki, tulipany, krokusy i żonkile. Wykorzystajcie do tego doniczki, misy, szklane słoje i dekoracyjne skrzynki. Kwiaty najlepiej wprowadzą do wnętrza domu życie, które budzi się o tej porze roku. Wysiejcie również rzeżuchę, na kuchennym parapecie wyhodujcie szczypiorek, zieloną cebulkę i aromatyczne zioła. 

niedziela, 13 marca 2016

LOGO BLOGA



Zbliża się wiosna. Czas więc na małe porządki i zmiany na blogu :) Prezentujemy Wam nowe logo naszego bloga.

Zaglądajcie też na nasz INSTAGRAM i konto na FACEBOOKU by śledzić na bieżąco co u nas słychać :)

środa, 9 marca 2016

RESTAURACJA CAFE ORANŻERIA I POKAZ KULINARNY


Święto Kobiet lubię obchodzić wspólnie z innymi kobietami. To świetny czas na spotkania z przyjaciółkami. Niczym matrony (czyli zamożne mężatki) z czasów cesarstwa rzymskiego spotykamy się na ucztach  wyprawianych specjalnie dla nas :) Bo nie wiem czy wiecie, że to właśnie rzymskie Matronalia uznaje się za pierwowzór Święta Kobiet. W tym roku zaczęłyśmy świętowanie już 5 marca biorąc udział w pokazie kuchni tajskiej w Restauracji Cafe Oranżeria w Hotelu Kossak. Pokaz kulinarny poprowadził Szef Kuchni Robert Joachimiak-Szpinda. Fuzja smaków, aromatów, barw i faktur tajskiej kuchni zaczarowała mnie absolutnie. Drogie Panie, jeśli jeszcze zastanawiacie się gdzie dziś celebrować swoje święto, to myślę, że zdjęcia z tego pokazu będą dla Was dobrą wskazówką :)
 
 

poniedziałek, 7 marca 2016

WARSZTATY DEKOROWANIA CIASTECZEK DLA DZIECI - FOTOREPORTAŻ




Krakowska Księgarnia Pod Globusem cyklicznie zaprasza w swe progi najmłodszych miłośników książek organizując dla nich niezwykłe spotkania łączące w sobie czytanie bajek i książeczek dla dzieci z tematycznymi warsztatami rozwijającymi wyobraźnie i umiejętności plastyczne. Mieliśmy wielką przyjemność współtworzyć jedno z takich spotkań prowadząc warsztaty dekorowania ciasteczek dla dzieci połączone z czytaniem jednej z serii książek skandynawskiego autora, Larsa Klintinga, opowiadającej o bobrze Kantorze, który piekł ciasto.

niedziela, 6 marca 2016

SLOW WINE CZYLI AUTORSKA KOLEKCJA WIN JACKA SZKLARKA I KRAKO SLOW WINES

24-ego lutego w winiarni na Lipowej 6F w Krakowie spotkali się koneserzy win i serów na oficjalnej premierze nowej włoskiej kolekcji win Jacka Szklarka-prezesa Slow Food Polska i Krakó Slow Wines. Tego wieczoru Jacek Szklarek zabrał nas w cudowna, pełną smaków i aromatów podróż do Włoch. Metaforycznie przemierzyliśmy z nim tę krainę od Piemontu po Lazio degustując 12 win z wybranych winnic.  Opracowanie przewodnika "SLOW WINE" to rzecz arcytrudna. Nie zapominajmy, że we Włoszech jest 800 tyś. gospodarstw i firm produkujących wino ! Dokonanie selekcji win do przewodnika wymaga wiec lat doświadczeń, ogromnej wiedzy i wielkiej pasji. W ciągu 25 lat Jacek Szklarek odwiedził blisko 500 winiarzy i winnic. We wstępie do przewodnika "SLOW WINE" napisał : "Z połączenia moich osobistych wędrówek i degustacji oraz z wyróżnianych przez przewodnik „Slow Wine” win, powstała prezentowana selekcja włoskiego winiarstwa. W przyszłym roku dołączy południe Włoch oraz Sardynia z Sycylią ... To, co Państwu proponuję, dokonywało się przez ostatnie 25 lat i nie jest dziełem wyższej konieczności. Robiłem to dla przyjemności. Tym bardziej dziękuję firmie Krako Slow Wines, że zaprosiła mnie do współpracy i poprosiła o przygotowanie takiej selekcji i podzielenie się moim doświadczeniem. Państwa natomiast serdecznie zachęcam do sprawdzenia moich wyborów."


Wielką atrakcją wieczoru była również degustacja serów; dodajmy, że serów wyjątkowych, bo dojrzewających w piwnicy Jacka Szklarka.




Przedstawiamy obszerny fotoreportaż z wydarzenia i opis zaprezentowanych na degustacji win i serów
 

czwartek, 3 marca 2016

KRUCHE CIASTECZKA CIOCI DANUSI

KRUCHE CIASTECZKA 
Nasze ulubione ciastka, idealnie kruche, pyszne. W dzieciństwie piekła je dla mnie ciocia Danusia. Mam w pamięci jej magiczny dom, po zakamarkach którego uwielbiałam buszować w dzieciństwie. Dom, w którym czas odmierzany był mruczeniem kota, szumem muszli znalezionych kiedyś na plaży, skrzypieniem stuletniego dębowego parkietu. 

Czas w tym domu zastygł na fotografiach, grafikach, obrazach i na tarczy wielkiego zegara z wahadłem, który stanął na zawsze po śmierci dziadka. Mijające lata zapisywały rzędy książek stojących na półkach sięgających od podłogi aż po sufit i pamiątki gromadzone przez dziesięciolecia. Z każdą z nich związana była inna historia opowiadana mi po wielokroć na dobranoc. Mogłam tych opowieści słuchać bez końca.

Pokój Cioci pachniał olejnymi farbami. Uwielbiałam przyglądać się jak na drewnianej palecie mieszała niezliczoną ilość odcieni, jak szukała idealnej barwy. Białe płótno rozciągnięte na sztaludze pierwsze pociągnięcia pędzlem Cioci odmieniały na zawsze. Jest coś niezwykłego w byciu świadkiem procesu twórczego, w patrzeniu na świat oczami artysty. Widziałam jak powstawały te obrazy. Jak rzeczywisty świat ulegał na nich odrealnieniu. 

W fotografii światło żyje przez ułamek sekundy. To jest czas, w którym ma jedyną szansę zapisać w jednym kadrze całą opowiadaną historię. Światło na obrazie olejnym ożywia go stale stając się poniekąd jednym z elementów dzieła. Niejednorodna powierzchnia obrazu mająca różne cechy refleksyjne daje nam poczucie trójwymiarowości. Ten nieustający taniec cieni i światła subtelnie gra naszymi emocjami; stale odmienia obraz, sprawia, że o każdej porze dnia czy roku odbieramy go wciąż na nowo i wciąż odmiennie. To efekt, który dla fotografii jest nieosiągalny.
 

Siedzę w swoim ulubionym fotelu i chrupię kruche ciastka, które upiekłam według przepisu Cioci Danusi. Rodzinne receptury zapisane w starych zeszytach z przepisami mają to do siebie, że budzą w nas wspomnienia nie tylko smaku czy znanego nam z dzieciństwa aromatu, ale i osób, które je w tych zeszytach zapisywały. Patrząc na obrazy Cioci magicznie przenoszę się w czasie do jej pokoju. Znów widzę rozmyte światło wpadające przez okno z ogrodu rozpraszające się w szklanych kulach i wśród liści kolorowych roślin. Przypominam sobie wszystkie wariacje smakowe jakie powstawały w kuchni Cioci na bazie tego jednego przepisu na kruche ciasteczka. Ciocia wypiekała je z iście artystyczną fantazją. Opowiem wam o tym przy następnej okazji, a dziś przepis bazowy na najlepsze kruche ciastka na świecie :)