niedziela, 15 października 2017

NASZ NAJLEPSZY ROK, RECENZJA FILMU

Kadr z filmu "Nasz najlepszy rok"/ Materiały prasowe M2Films


"NASZ NAJLEPSZY ROK" 
To piękna opowieść o dojrzewaniu i przemianie; tej naszej wewnętrznej, duchowej, która z upływem lat przychodzi i z którą nieuchronnie musimy się zmierzyć wchodząc z pełnego beztroski i buntu wieku młodzieńczego w dorosłość oraz tej fizycznej, organicznej wręcz, która winogrona zmienia w wino.

To też filmowa historia o ciągłości i odradzaniu się życia ukazana z jednej strony w następujących po sobie porach roku, a z drugiej w przemijaniu pokoleń. To w końcu słodko-gorzka opowieść o miłości, rodzinie, pragnieniu niezależności, poszukiwaniu własnego miejsca w życiu, zbieraniu się na odwagę, by bronić własnego zdania rozgrywająca się w płynącej winem Burgundii

Przenieśmy się więc do Francji. Jesteśmy w rodzinnej winnicy, w rodzinnym domu Jeana, Juliette i Jérémiego, w chwili, w której trójka rodzeństwa  znalazła się w przełomowym punkcie życia. Po 10 latach przyjeżdża do domu starszy z braci, Jean. Jego powrót zbiega się ze śmiercią ojca. To wiadomość o ciężkiej chorobie nestora rodu sprawiła, że postanowił odwiedzić rodzinny dom. Już sam powrót po tak długim czasie nie jest rzeczą łatwą. Niewypowiedziane przez lata słowa i dawne żale ciążą teraz pomiędzy członkami tej rodziny. Silniejsza od nich jest jednak siostrzano-braterska miłość oraz to wzajemne wsparcie i przywiązanie nieporównywalne z żadnym innym, którego źródłem jest szczęśliwe, razem spędzone dzieciństwo.  Rodzinny dramat spada na nich w kulminacyjnej dla każdej winnicy chwili; właśnie rozpoczyna się winobranie. Winogrona dojrzały. Czas nie będzie na nikogo czekał. Terminu zbiorów nie można odłożyć. Niezależnie od wszystkiego życie winiarza podporządkowane jest procesowi powstawania wina. Praca w winnicy staje się swoistym lekiem na wewnętrzny ból bohaterów, a obraz natury, w którym wszystko się odradza budzi w widzu optymizm, gasi poczucie daremności podjętego w życiu trudu.

Kadr z filmu "Nasz najlepszy rok"/ Materiały prasowe M2Films


Każde wino jest inne. Zależy od charakteru  i osobowości osoby która je tworzy. Skrywa w sobie jej cechy, opowiada o niej. Jest taka scena w filmie, w której tuż po pogrzebie ojca rodzeństwo otwiera dwie butelki wina. Jedno zrobił ich dziadek, a drugie ich ojciec.  Pijąc je odczuwają silną więź z nimi tak bardzo im w tej chwili potrzebną. Jest również inna scena, tym razem pełna humoru, w której bracia degustując wino Juliette śmieją się, że jest ono dokładnie takie jak ich siostra.

Kadr z filmu "Nasz najlepszy rok"/ Materiały prasowe M2Films


W tym filmie żałoba i smutek po stracie bliskiej osoby przeplatają się z naturalną radością życia, której źródłem jest codzienność oraz z poczuciem szczęścia jakie daje dobrze wykonana praca i zachowanie ciągłości rodzinnej tradycji. I nie ma się tu poczucia niestosowności.  Emocje bohaterów odbiera się jak własne, jak bliskie sobie. Film jest pogodny, ciepły, chwilami wręcz zabawny. Prawda, że trochę trudno w to uwierzyć biorąc  pod uwagę tematykę jaką porusza? A jednak Cedric Klapisch świetnie sobie z tym poradził. Z naturalnością opowiada o trudnych sprawach; trudnych, ale będących częścią istoty życia.  Cała historia płynie z lekkością, bez patosu. To już swego rodzaju znak rozpoznawczy tego reżysera, twórcy "Smaku życia".

Kadr z filmu "Nasz najlepszy rok"/ Materiały prasowe M2Films


"Miłość jak dobre wino potrzebuje czasu". Nasi bohaterowie również go potrzebują by rozwiązać swoje życiowe problemy, znaleźć w sobie odwagę by postawić na swoim i dojrzeć do wyrażania swojego zdania. Juliette już potrafi powiedzieć: "To moje wino, wiem co robię!" choć to zapewne nie jest proste w zawodzie zdominowanym przez mężczyzn. Jakże żałuję, że oglądając ten film nie mogę  wypić lampki wina które dojrzewa teraz w piwnicy jej winnicy, gdzieś w słonecznej Burgundii...




Mieliśmy przyjemność uczestniczyć w krakowskiej premierze tego filmu towarzyszącej obchodom Małopolskiej Jesieni Enologicznej organizowanej przez Stowarzyszenie Kobiety i Wino. Gościem pokazu był Marek Bieńczyk - polski pisarz i eseista, laureat Nagrody Literackiej Nike, a jednocześnie znawca win i miłośnik Burgundii.  

"NASZ NAJLEPSZY ROK" to doskonały film na jesienny wieczór. Wzruszy was, rozbawi, przegoni smutki, pomoże wam spojrzeć na życie z innej perspektywy. 

W Krakowie możecie obejrzeć go w   Kinie Agrafka i KINIE KIKA

"Nasz najlepszy rok"/ Materiały prasowe M2Films



"NASZ NAJLEPSZY ROK" | Ce qui nous lie, reż. Cedric Klapisch,Francja 2017

W rolach głównych wystąpili: Pio Marmaï jako Jean, Ana Girardot w roli Juliette i François Civil  jako Jérémie.

"NASZ NAJLEPSZY ROK" OFICJALNY ZWIASTUN FILMU




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz