sobota, 3 stycznia 2015

BUŁKI GRYCZANE FIT I NASZA DROGA DO NOWOROCZNYCH POSTANOWIEŃ


JAK SIĘ RODZĄ POSTANOWIENIA NOWOROCZNE ?
Nie wiem jak u was, ale u nas na przykład tak : powrót z sylwestrowej imprezy i pokaz męskich póz obowiązkowych; znaczy on przed lustrem w przedpokoju, a ja naprzeciwko na kuchennym blacie z kieliszkiem wina w dłoni :):)
- "Najpierw biceps przodem"
Prezentacji towarzyszy mały wykład teoretyczny, na którym nie specjalnie się skupiam koncentrując niemal całą swoją uwagę na wrażeniach wizualnych, co zrozumiałe przecież, bo uwaga moja nadwątlona jest już z lekka sylwestrową nocą  :)
- "Potem klatka piersiowa bokiem i prezentacja najszerszych grzbietu przodem i tyłem"
W tle oprócz muzyki rozbrzmiewa coraz głośniej mój werbalny wyraz podziwu dla jego muskulatury ! :) 
I to co lubię najbardziej : 
- "Teraz biceps tyłem"
Jak dla mnie to właściwie jak biceps przodem tylko jeszcze dochodzi napięcie pośladków :):):)
- "Czas na triceps !"
 Odnalazł już swoje "lepsze ramię". Już nie w stronę lustra się nim ustawia lecz w moją stronę. Oba ramiona umieszcza za plecami, splata palce dłoni; nogę od mojej strony ugina w kolanie, stopę płasko na podłodze ustawia - teraz nacisk na przedramię wywołuje napięcie tricepsu; wypycha klatkę piersiową, napina mięśnie brzucha i nóg...nooooo nieźle :)
-"Kochanie, a teraz kaloryfer w otulince" :):):)



Do tematu "otulinki na kaloryferze" powracamy całkiem poważnie w Nowy Rok w zupełnie innych nastrojach już będąc ;)
Przed nami leży książka Konrada Gacy pt. "Kuchnia Fit"; dobra, motywująca, pomaga nam podjąć ostatecznie decyzję o małej zmianie stylu życia i diety. 
Naszą recenzję tej książki możecie przeczytać TU.

Przeglądamy bardzo uważnie wszystkie przepisy Konrada Gacy. 
Naszą uwagę przykuwa absolutny brak soli na listach składników. To spore wyzwanie. Wymaga pozbycia się mocno zakorzenionego przyzwyczajenia, bo do większości potraw jednak sól dodawaliśmy. 
Pieczywa bez soli z całą pewnością nie kupimy w żadnym sklepie za rogiem, więc to właśnie od jego upieczenia rozpoczynamy naszą przygodę z "Kuchnią Fit" Konrada Gacy.

 BUŁKI Z MĄKI GRYCZANEJ 

Inspiracją do opracowania tego przepisu była dla mnie książka Konrada Gacy "Kuchnia Fit". 

" W sklepach najczęściej dostępne jest pieczywo z dużą zawartością soli i sacharozy, przygotowane z oczyszczonej mąki, pozbawionej wielu cennych składników odżywczych." - pisze Konrad Gaca.

Upiekłam więc na śniadanie bułki gryczane z pełnoziarnistej mąki z dodatkiem nasion dyni, siemienia lnianego i otrębów pszennych. Zawierają wiele minerałów i witamin oraz błonnika pokarmowego, który jak pisze w swojej książce Konrad Gaca "korzystnie wpływa na pracę układu pokarmowego, a przy tym pomaga utrzymać w ryzach poziom złego cholesterolu...mąka gryczana powstała z ziaren gryki, w których występują duże ilości przeciwutleniaczy, pomaga zapobiegać miażdżycy i nowotworom."

I tak wkroczyliśmy na drogę ku lepszemu zdrowiu i samopoczuciu oraz utracie otulinki na kaloryferze :)
cdn !



 składniki :

* 150 g mąki gryczanej
* 300 g pełnoziarnistej mąki chlebowej ( używam powszechnie dostępnej mieszanki mąki orkiszowej, żytniej i pszennej ) + odrobina do podsypania blatu przy wyrabianiu ciasta
* 1/2 szklanki siemienia lnianego
* 1/2 szklanki pestek dyni
* 1/2 szklanki otrębów pszennych
* 1 łyżka oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia
* 1 łyżeczka miodu gryczanego
* 1,5 szklanki wody
*  50 g świeżych drożdży
* do posypania bułek : po jednej łyżeczce sezamu, siemienia lnianego i płatków owsianych


NIE UDAŁO WAM SIĘ KUPIĆ MĄKI GRYCZANEJ W SKLEPIE ZA ROGIEM ?

To nie problem -  MĄKĘ GRYCZANĄ MOŻNA Z ŁATWOŚCIĄ ZROBIĆ SAMEMU W DOMU !
Wystarczy kasza gryczana (a ta już jest w każdym sklepie za rogiem) i zwykły, elektryczny młynek do kawy. Kaszę partiami wsypujemy do młynka i mielimy na proszek - I GOTOWE :)
Ponoć tak przygotowana mąka z kaszy gryczanej niepalonej jet znacznie delikatniejsza w smaku od tej zrobionej z kaszy gryczanej palonej; rodzaj wykorzystanej kaszy nie wpływa jednak na konsystencję ciasta.


wykonanie :

Mieszam w szklance drożdże + 1 łyżeczka miodu + 2 łyżeczki mąki + 2 łyżki wody. Odstawiam na 15 minut. W tym czasie drożdże budzą się do pracy :)

Otręby pszenne zalewam połową szklanki wody i odstawiam na 15 minut. Zapobiegnie to kruszeniu się bułek.


W misie miksera mieszam mąki, zalane wodą otręby, siemię lniane, pestki dyni, olej, pozostałą wodę i dodaję drożdżowy zaczyn. Wyrabiam ciasto mikserem z końcówką w kształcie haka przez około 3 minuty. W tym czasie wszystkie składniki idealnie się ze sobą łączą tworząc gładkie, sprężyste, dość rzadkie ciasto. 
Ciasto drożdżowe lubi ciepło dłoni, więc przez kolejne 2 minuty wyrabiam ciasto ręcznie. Jeśli lepi się do dłoni podsypuję je jeszcze odrobiną mąki. 
Z wyrobionego ciasta formuję kulę i wkładam ją do miski. Wierzch ciasta smaruję wodą, aby nie wysychało nadmiernie. Miskę z ciastem przykrywam lnianą lub bawełnianą ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce na godzinę do wyrośnięcia. W tym czasie podwoi swoją objętość.



Z wyrośniętego ciasta formuję bułki o różnych kształtach ( np. bułki okrągłe i ślimaczki ). Robię to pośpiesznie gdyż ciasto szybko wysycha. Układam je na tacy wyłożonej papierem do pieczenia, smaruję z wierzchu wodą używając kuchennego pędzla i obsypuję siemieniem lnianym, płatkami owsianymi i sezamem. Przykrywam je workiem foliowym pozostawiając luz i zostawiam do wyrośnięcia na około 20 minut.





Piekarnik nagrzewam do 190 stopni Celsjusza. Na dnie piekarnika stawiam naczynie z wodą.
Wysuwam rozgrzaną blachę do pieczenia z piekarnika. Ostrożnie zsuwam na nią wyrośnięte bułki razem z papierem do pieczenia na którym leżały. Piekę 30 minut.   

10 komentarzy:

  1. W najlepszym momencie historii robisz przerwę na reklamę - TO NIEWYBACZALNE !
    Przepis na bułki zapisuję :)
    Pozdrawiam Adam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne bułeczki! I urocza opowieść;) Wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze na ten rok, siły w realizacji postanowień:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny wstęp :D
    Bułeczki zrobię :)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  4. oj zjadlabym taka bułeczke , najlepsze zawsze z duza iloscia ziaren :) pyszne
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Na mące gryczanej robiłam dotychczas tylko bliny, szkoda, ze nie jest dostępna w tzw sklepie za rogiem😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, a ja właśnie kupiłam mąkę gryczaną w "sklepie za rogiem" :)
      ale oczywiście wiem,że nie w każdym sklepie taka mąka jest dostępna.
      To jednak nie jest problem !
      MĄKĘ GRYCZANĄ MOŻNA Z ŁATWOŚCIĄ ZROBIĆ SAMEMU W DOMU !
      Wystarczy kasza gryczana (a ta już jest w każdym sklepie za rogiem) i zwykły, elektryczny młynek do kawy. Kaszę partiami wsypujemy do młynka i mielimy na proszek - I GOTOWE :)
      Ponoć tak przygotowana maka z kaszy gryczanej niepalonej jet znacznie delikatniejsza w smaku od tej zrobionej z kaszy gryczanej palonej, rodzaj wykorzystanej kaszy nie wpływa jednak na konsystencję ciasta.

      Usuń
  6. fajne bułeczki, w sam raz na czas "po świąteczny" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy te bułeczki można upiec z zakwasem żytnim do chleba? Unikam pieczywa na drożdżach, a od kilku lat piekę chleb na zakwasie i mam swój, zawsze świeży...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie piekłam na zakwasie bułek/chleba z dodatkiem mąki gryczanej ale nie znam powodu dla którego miałyby się nie udać :)
      Piekłam takie bułki z dodatkiem zakwasu żytniego i niewielkiej ilości drożdży. Wyszły bardzo smaczne

      Usuń
  8. Właśnie tego szukałam, jeszcze dziś upiekę bułeczki :)

    OdpowiedzUsuń