wtorek, 17 września 2013

zupa dyniowa - kolor jedzenia ma znaczenie


schyłek lata bogactwem barw zachwyca ... 
z tej wielobarwności z radością korzystamy ...
w wiklinowym koszu niosę ją co dzień z targu do domu ...
rozkładam ją na kuchennym stole ...
sycę oczy soczystością i świeżością kolorów ...
im intensywniejsza barwa owoców lub warzyw - tym więcej korzystnych dla zdrowia substancji w nich się kryje ... witaminy , mikroelementy , przeciwutleniacze ...
warzywa czerwone , żółte i pomarańczowe , zielone , fioletowe , białe ... każda barwa kryje w sobie inną siłę ... każda moc wielką niesie ... 
KOLOR  MA  ZNACZENIE ;) ... rodzaj i ilość zawartych w warzywach i owocach odżywczych związków zależy od ich barwy ...

warzywa żółte , pomarańczowe  -  
dziś one na naszym stole królowały ...
dynia , marchew , kukurydza , papryka ...
bogate w karotenoidy , witaminę C i luteinę opóźniają procesy starzenia , doskonale wpływają na stan skóry , wykazują działanie chroniące nas przed niektórymi z rodzajów nowotworów , chronią nasze oczy, chronią nasz układ krążenia , wpływają pozytywnie na stan naszych kości i poprawiają nasz nastrój ...















ZUPA  DYNIOWA   Z  MLEKIEM  KOKOSOWYM 

idealnie kremowa ...  pikantna ...
rozgrzewa ciało ... cudownym kolorem raduje oczy i duszę ... 
dłonie z talerzem same wyciągają się po dokładkę ...


SKŁADNIKI :
* 1 nieduża dynia  / moja ważyła około 2 kg / ... polecam dynię zwyczajną lub dynię hokkaido
* 1 duża marchewka / lub 2 mniejsze /
* 1 puszka mleka kokosowego / 250 ml /
* 1 ostra papryczka 
* 2 duże ząbki czosnku
* świeży imbir - kawałek o długości około 2 - 2,5 cm
* sól , pieprz , ostra papryka w proszku
pestki z dyni
* olej rzepakowy z pierwszego tłoczenia
 
WYKONANIE :

* ostrym nożem dzielimy DYNIĘ  na kawałki ... obieramy ...  kroimy w kostkę ...
* MARCHEWKĘ obieramy i kroimy w plastry ...
* warzywa wrzucamy do garnka ... wlewamy około 1,5 l wody ... dolewamy 1 łyżkę OLEJU RZEPAKOWEGO z pierwszego tłoczenia ... 
* usuwamy nasiona z OSTREJ  PAPRYCZKI  ... kroimy ją w drobniutką kostkę ... dodajemy ją do zupy ... przykrywamy garnek pokrywką ... gotujemy aż warzywa będą miękkie ...
* MIKSUJEMY ...
* wlewamy do zupy mleko kokosowe ...
* kawałek IMBIRU obieramy i ścieramy na tarce o najdrobniejszych oczkach ... dodajemy do zupy ...
* dodajemy dwa ząbki CZOSNKU zmiażdżone w wyciskarce ...
* doprawiamy solą , świeżo zmielonym pieprzem i ostrą papryką w proszku ... MA  BYĆ  PIKANTNIE  I  Z  CHARAKTEREM  :)


* zupę podajemy posypaną prażonymi pestkami dyni ...

/ wsypujemy je na rozgrzaną patelnię ... mieszamy ... czekamy kilka minut aż zaczną "podskakiwać" /






o pieczonej kukurydzy i kotletach z gryczanej kaszy napiszę już wkrótce :)





















ZAPRASZAM  WAS  RÓWNIEŻ  NA :


dyniowe ciasto







gulasz w dyniowym sosie

24 komentarze:

  1. Ja dziś powinnam dynię wcinać, piękny ma kolor ta zupka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedz wiec na zdrowie ...
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. za oknem szaro i mokro, a u Ciebie takie słoneczne zdjęcia, pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. złote barwy to taki niezawodny lek na słoty wszelakie :)

      Usuń
  3. Oczywiście, że ma i to ogromne! Bogactwo skłądników odżywczych to jedno, ale jak przyjemnie je się te wszstkie nasycone kolory końca lata. Ślinka sama cieknie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tym barwą oprzeć się nie potrafię :)

      Usuń
  4. Cudna, optymistyczna, pachnąca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idealna gdy w sercu lub za oknem się zachmurzy :)

      Usuń
  5. Kolory napędzają nasz apetyt:-)Umm, zupkę dyniową to ja zawsze chętnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dyniowy sezon zawsze niecierpliwie czekam :)

      Usuń
  6. przepiękne fotografie:) a danie palce lizać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ma znaczenie! Piękna słoneczna zupa! Kukurydza wygląda wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolor kontra szarości jesieni za oknem :)
      pozdrawiam serdecznie ...

      Usuń
  8. Jem klimat Twoich zdjęć i opowieści.
    Żółto-złoto-pomarańczowa jesień mnie męczy, wolę jej fioletową odsłonę: wegierki, bakłażany czy figi - ta mnie koi, uspokaja, choć dyniową zupą nie pogardzę. Twoja musiała wspaniale rozgrzewać i pobudzać do życia zmęczone aurą organizmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mam jakąś dyniową fazę :):):)
      w mojej kuchni fiolety nadal tylko w tle ... tak jako dopełnienie smaku jesieni ... na pierwszym planie wciąż królują u nas złote kolory jesieni :)

      Usuń