środa, 12 sierpnia 2015

GRZYBOWA ZUPA CIOCI IRENY








Zupa grzybowa, taka ze świeżych leśnych grzybów nie ma sobie równych :)
Słońce ledwie wstało, mgły jeszcze nad łąkami nie opadły a grzybiarzy już ciągnie do lasu. Znacie to? My znamy :)

Brniemy przez wysokie trawy, przeskakujemy przez leśny strumyk. W powietrzu unosi się przyjemny zapach leśnego runa; woń igliwia, wilgotnej gleby, ziół, mchu i grzybni. Rozdzielamy się. Każdy idzie swoją drogą; tylko sobie znanym leśnym szlakiem. Co jakiś czas nawołujemy się. Lubię te chwile sam na sam z naturą. To taki moment, który pozwala sie wyciszyć, zebrać myśli. Dobrze jest tak zacząć dzień :)
Lasy wokół domu z drewnianych bali na stromych wzgórzach rosną. Wspinamy się wytrwale. Nie wiedzieć czemu grzyby upodobały sobie najostrzejsze wzniesienia i najgłębsze paryje* :)
Zmierzamy do "studni" - ukrytego głęboko w lesie źródełka. Wokół niego zawsze tropy dzikiej zwierzyny spotkać można. Dziś były tu przed nami sarny i dziki. Właśnie tu najpiękniejsze prawdziwki rosną.
 
( paryja to w podkarpackiej gwarze określenie gęsto zalesionego, głębokiego, niedostępnego wąwozu wyżłobionego w terenie przez strumień )


Las nie zawsze równie hojnie nas obdarza. Dziś jednak udało się nam nazbierać pełne kosze grzybów. Są wśród nich prawdziwki, kozaki, podgrzybki, gołąbki. Będzie wiec na obiad zupa z leśnych grzybów - największa nagroda dla grzybiarzy :)

Świeże grzyby leśne z atestem możecie też kupić na placach targowych lub w sklepach.  
PRZYGOTOWANIE GRZYBÓW :

Pierwszy krok to przeglądanie zawartości koszyków i chwila, w której wyrzuca się wszystkie "podejrzane okazy" (a takie zwłaszcza w dziecięcych koszykach zawsze się znajdą ). Nasze grzyby w doświadczone dłonie trafiają. Ciocia  Irena dokładnie przegląda i oczyszcza każdy zebrany przez nas w lesie okaz. Bez jej kontroli nic „do garnka nie wpadnie” :)

Następuje wstępna selekcja. Grzyby dzielimy na te, które trafią do zupy, suszenia i marynowania.

Grzyby dokładnie czyścimy z resztek ziemi i igliwia. Myjemy pod bieżącą wodą. Później szybko osuszamy je delikatnie bawełnianą ściereczką i pozostawiamy na chwilę na słońcu.

Zawsze trzeba sprawdzić czy grzyby nie są wewnątrz robaczywe. Odcinamy i wyrzucamy wszystkie części grzybów, w których po przekrojeniu widzimy drobne dziurki. Ich obecność to znak, że robaki kryją się gdzieś w "korytarzach" wydrążonych w miąższu grzyba. Bywa, że z ich powodu z bólem serca trzeba skroić i wyrzucić cały grzyb. 
 


GRZYBOWA ZUPA CIOCI IRENY :

składniki :


* 1,5  kg oczyszczonych leśnych grzybów najlepiej różnych gatunków ( podgrzybków, prawdziwków, kozaków, gołąbków, maślaków ) – właśnie ta różnorodność grzybów nadaje zupie najlepszy smak

* 4 cebule

* 2  łyżki oleju rzepakowego

* 1 łyżka masła
* 1 ząbek czosnku
* 1 kg ziemniaków
* 2 liście laurowe
* 3 ziarna ziela angielskiego
* sól
* pieprz czarny świeżo zmielony
* 200 ml gęstej śmietany  lub 4 łyżki serka mascarpone
pęczek zielonej pietruszki
gałązki świeżego lubczyku



wykonanie :

Grzyby mamy już przebrane, obrane i pokrojone. Jeśli grzyby nie są robaczywe nie ma potrzeby kroić  ich zbyt drobno. 

Cebulę kroimy w drobna kostkę, natkę pietruszki i lubczyk siekamy.

Ziemniaki obieramy i kroimy w kawałki  1,5/1,5 cm

W garnku rozgrzewamy olej i wrzucamy na jego dno pokrojona cebulę. Podsmażamy, czekamy aż się zeszkli, często mieszamy. Dodajemy masło, a gdy się rozpuści wrzucamy grzyby i dodajemy rozgnieciony w wyciskarce ząbek czosnku. Często mieszamy, dusimy  około 10 minut. Wlewamy  2,5 litra wody, dorzucamy liście laurowe i ziele angielskie. Czas gotowania grzybów to około 30 minut. W trakcie gotowania, mniej więcej po 15 minutach, dodajemy pokrojone ziemniaki. Solimy z umiarem. W ostatniej chwili wsypujemy do zupy pęczek posiekanej natki pietruszki, świeży lubczyk i doprawiamy ją świeżo zmielonym pieprzem. Gdy zupa jest gotowa, zabielamy ją śmietaną lub serkiem mascarpone.  Śmietanę trzeba „zahartować” by się nie ścięła w zupie. W tym celu do garnuszka ze śmietaną odlewamy chochelkę zupy i szybko mieszamy, a potem stale mieszając gotującą się zupę całość przelewamy do garnka.

Zupę grzybową podajemy udekorowana świeżą natka pietruszki.


PRZECZYTAJCIE RÓWNIEŻ :

jak suszyć grzyby - poradnik

 

 

 

GRZYBY MARYNOWANE

 

4 komentarze:

  1. Smakowicie wygląda - zjadłbym taką!!

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawy wpis, oby takich więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie wygląda ta zupa. Chyba muszę w chwili wolnego czasu też taką ugotować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne grzyby, chociaż zupa wygląda jeszcze lepiej :) Właśnie takie smaki mają szansę na wygraną w naszym konkursie kulinarnym. Wystarczy, że dodasz do wpisu grafikę konkursową i kilka zdań od siebie (info dostępne na stronie https://e-turysta.net/konkurs-kulinarny/), a będziesz mogła wygrać chociażby aparat cyfrowy i promocję na Smaker.pl. Pozdrawiam i powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń